czwartek, 8 sierpnia 2013

"Nie zawrócę"- Jolanta Guse


Pomimo napotkanych trudności nigdy nie rezygnuj....

W obecnych czasach związki małżeńskie czy partnerskie przechodzą poważne kryzysy.Społeczeństwo w pogoni za pracą,pieniędzmi i niespełnionymi marzeniami jest zestresowane,a winę i rozżalenie za swoje nieudane decyzje najczęściej przelewa na małżonka lub partnera.Na każdym kroku słyszymy o kolejnych rozwodach,zarówno gwiazd z pierwszych stron gazet jak i naszych bliskich czy dalekich znajomych.Po wspólnie spędzonej przeszłości pozostaje tylko gorycz i ulatujące wspomnienia.

50-letnia Laura jest kobietą,która także przeżyła upadek swego małżeństwa.Jej hiszpański mąż po 12 latach pożycia małżeńskiego znalazł sobie młodszą i atrakcyjniejszą kobietę.Polka nie chcąc żyć w trójkącie zostawia całe swe dotychczasowe życie i po ponad dekadzie lat spędzonych na obczyźnie wraca do Polski.Warszawa wita ją zimną pogodą i brakiem perspektyw oraz pieniędzy.Laura jako żona zamożnego Hiszpana nie pracowała,nie ma więc dużego doświadczenia.Przed ślubem była ona pilotem wycieczek i chociaż zna wiele języków obcych polscy pracodawcy niechętnie zatrudniają kobiety w średnim wieku.Znalezienie dobrze płatnej pracy i wynajęcie mieszkania w drogiej Warszawie graniczy z cudem.Jednak cuda się zdarzają,a Laura prócz pieniędzy,mieszkania i pracy spotka na swej drodze niejednego mężczyznę i zazna jeszcze miłości.

Książka pt "Nie zawrócę" autorstwa Jolanty Guse jest świetnym przykładem na to,że odejście partnera czy rozwód to nie jest jeszcze koniec świata.Każda kobieta ma prawo ułożyć swe życie na nowo,nie można załamywać rąk czy popadać w depresję,nie warto rozpamiętywać każdą wspólnie spędzoną chwilę.Należy się skupić na  tym co jest tu i teraz,pokonywać przeszkody i zawsze iść do przodu z wysoko podniesioną głową.

Z jednej strony to powieść która uczy pewności siebie i jest balsamem dla zranionej kobiecej duszy,jednak w niektórych momentach akcja toczy się zbyt szybko.Laura niczym bohaterzy superprodukcji jest raz tu raz tam,akcja powieści toczy się błyskawicznym tempem,a niektóre wątki autorka nie doprowadza do końca.Jej rozstanie z hiszpańskim mężem także opowiedziane zostało w kilku słowach, tak naprawdę nie ma żadnego dialogu pomiędzy małżonkami,nie znamy prawdziwej reakcji bohaterki na wieść o zdradzie.Laura w jednym momencie jest jeszcze w słonecznej Hiszpanii by dwie linijki dalej być już na lotnisku Okęcie.

Oprócz tych wad znajdziemy także zalety,jedną z nich jest łatwy i przystępny język,zrozumiały dla kobiety w każdym wieku.Dodatkowo przepiękna okładka zachęca do czytania.Uśmiechnięta kobieta napawa nas optymizmem i szansą na poprawę naszego losu.Tak czy owak książka jest warta polecenia.

Moja ocena książki 7/10 pkt.
wyd:Prószyński i S-ka 2011
stron:224



środa, 7 sierpnia 2013

''Przez dziki Wschód. 8000 km śladami słynnej ucieczki z gułagu''- Tomasz Grzywaczewski


Śladami zbiegów z rosyjskiego gułagu

Tomasz Grzywaczewski wraz z dwoma kolegami wyruszył w podróż swego życia trwającą ponad 6 miesięcy.Jej inspiracją były wspomnienia Witolda Gliwińskiego,który wraz z grupką innych więźniów uciekł z rosyjskiego gułagu.Zbiegowie przemierzyli niebezpieczne syberyjskie tereny,przeszli przez góry,wąwozy i doliny oraz przeprawili się przez rwące rzeki.Dotarli do Indii skąd z pomocą brytyjskich żołnierzy przedostali się do Wielkiej Brytanii.Wielu z nich nie przeżyło tej morderczej trasy,a Witold był jedynym polakiem,który przeżył.

''Architekci komunizmu w imię budowy ''nowego wspaniałego świata'' zamordowali miliony niewinnych ludzi.A ten niepozorny mężczyzna ich upokorzył.Swoim marszem do wolności oszukał i ośmieszył wszechwładną totalitarną machinę przemocy."

Postać niestrudzonego zbiega zainteresowała Tomasza Grzywaczewskiego,który z pomocą Filipa Drożdża i Bartosza Malinowskiego wyruszył w nieznane by podążać trasą od Jakucka położonego w Rosji aż do indyjskiej Kalkuty.Jedna trzecią trasy przebyli  pieszo oraz drogą morską,kolejną konno,a ostatnią rowerowo. W czasie całej wyprawy na podróżników czekało do pokonania około 8 tysięcy kilometrów,które biegną przez niezamieszkaną tajgę,strome skarpy i zbocza,słabo zamieszkane małe osady czy mongolski,trawiasty step.

Główni bohaterzy na swojej drodze spotykają wiele życzliwych ludzi,z którymi nawiązują małe przyjaźnie,nie brak im także kłopotów i zmartwień-najwięcej z nich pojawia się podczas przeprawy przez syberyjską tajgę,która latem jest pełna tnących owadów,groźnych niedźwiedzi i rwących rzek.

"Dzisiaj jest Dzień Ojca.Próbuję dodzwonić się do domu.[...] Składam tacie życzenia,mówiąc,że u nas wszystko w porządku.Nie będę mu opowiadał, w jakiej dupie się znaleźliśmy.Nie chcę go denerwować."

Autor książki przedstawia prawdziwe oblicze mijanych miast i wiosek.Dzisiejsze rosyjskie miasteczka obfitują w pomniki upamiętniające rządy Lenina, wódka w pobliżu małych sklepików leje się strumieniami,a alkoholizm jest bardzo poważnym problemem społecznym z którym syberyjscy mieszkańcy nie potrafią sobie poradzić.Podróżnicy chcąc klimatyzować się z tubylcami jedzą to co oni przygotowują,pija ich tradycyjne napoje,które nie zawsze im smakują..Nie odmawiają po nawet posiłku składającego się z pieczonego móżdżku lub innych podrobów,choć w innym czasie i miejscu zapewne nie włożyliby go do ust. Ta wędrówka uczy ich także pokory wobec natury,która jest nie do pokonania.Między trzema mężczyznami zawiązuje się głęboka przyjaźń oparta na wzajemnym zaufaniu i umiejętności kompromisu.

Książka jest bardzo dobrze wydana,okładka jak i zdjęcia wewnątrz przypadły mi do gustu.Na niektórych z nich widać zmęczonych,zarośniętych mężczyzn,którzy za nic w świecie nie przypominają polskich podróżników wyruszających z Polski.Zdjęcia te są doskonałym przykładem prawdziwego oblicza morderczej wędrówki,która doprowadza do zmęczenia i osłabienia organizmu.Nasi ówcześni wędrowcy mają jednak telefony satelitarne,nieprzemakalne namioty i grube śpiwory.Ich wędrówka jest luksusem w porównaniu z trasą jaką przebyli uciekinierzy z łagrów.

Ta książka podróżnicza wciągnęła mnie już od pierwszej przeczytanej strony.Można jej wytknąć parę wad np. w niektórych momentach autor rozpoczyna jakiś ciekawy wątek,który kończy bez zakończenia w najmniej niespodziewanym momencie.Kolejnym minusem jest to,że Tomasz skupia się na samej podróży rzadko wspominając o ludziach spotykanej na swojej drodze.Ale te minusy nie wpływają na jej ciekawość.

Moja ocena książki 9/10 pkt.
wyd:Literackie 2012
stron:444

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

''Szczęściara"-Jill Shalvis

                                      
Niegrzeczny chłopak,były komandos SEAL,mający bolesną przeszłość oraz grzeczna dziewczynka,która chce spróbować czegoś nowego i innego.To para głównych bohaterów książki Jill Shalvis pt."Szczęściara''.

Lucky Harbor to małe miasteczko w USA,gdzie wszyscy wiedzą o sobie wszystko.Ta mała mieścina ma nawet swój profil na Facebooku,gdzie umieszczane są najnowsze wydarzenia oraz miejscowe plotki.W tym spokojnym mieście również spokojnie żyje sobie Mallory Quinn-dobra sąsiadka,przykładna córka i oddana pielęgniarka.Jest ona dobrze wychowana,życzliwa i pomocna,nigdy nie odmawia wsparcia i zawsze pierwsza wyciąga pomocną dłoń.Jest jednak samotna,nie ma nikogo na stałe,mieszka sama w domu odziedziczonym po babciu a jej jedynym przyjacielem jest kot oraz kelnerka z baru.To spokojne i ułożone życie zaczyna ją już powoli nudzić,postanawia dodać mu odrobinę dreszczyku,ryzyka i pikantności.Na jej na szczęście na horyzoncie pojawia się Ty Garrison- przystojniak,który zatrzymał się w Lucky Harbor na chwilę,tylko przejazdem.Jest on tajemniczy,lekko niepokorny i zarazem przystojny o seksownym,szelmowskim uśmiechu.Między nimi rodzi się przelotny flirt opierający na seksie,który stopniowo zmienia się coś w poważniejszego i bardziej zobowiązującego.

"Szczęściara" to lekka powieść dla kobiet,której celem jest poprawienie humoru i przywrócenie uśmiechu na twarzy.Mnie w niektórych momentach irytowała,jest przesłodzona i bardzo przewidywalna.Nie trzeba wróżyć z kart by odgadnąć,że na końcu główni bohaterzy będą ze sobą (miłość połączy ich ponad wszystko).Ponadto za nic w świecie nie chciałabym żyć w miasteczku podobnym do Lucky Harbor,gdzie wścibstwo i wtrącanie nosa w nie swoje sprawy jest codziennością.Tam plotki roznoszą się z ust do ust z szybkością światła.Wszyscy chcą wiedzieć wszystko i o wszystkim.Ukradkowo robią zdjęcia całującej się na parkingu parze zakochanych i umieszczają je na portalu społecznościowym wraz z głupimi komentarzami.

Dodatkowo autorka jako motyw przewodni wybrała sobie czekoladę,którą uważa za afrodyzjak i najlepszą słodycz na świecie.Każdy rozdział rozpoczyna się czekoladową myślą.Niektóre rozważania Jill Shalvis są naprawdę tak banalne że aż śmieszne "Ewa opuściła Eden właśnie dla czekolady","Co było pierwsze kobieta czy...czekoladowy batonik?" lub "Bez czekolady nie wygrasz".Czasem podczas czytania nie wiedziałam czy mam się z tego śmiać czy płakać!

Ta książka to typowy romans ze szczęśliwym zakończeniem,który czyta się łatwo i szybko.Jest także w pewnych momentach pikantny gdyż dla autorki seks nie jest tematem tabu,a zakochani nie trzymają się wyłącznie za ręce.Jeśli macie ochotę poprawić sobie humor,lub mając chandrę chcecie poczytać o miłości,która zmienia charaktery i przyzwyczajenia to zapraszam do lektury.Mężczyźni raczej nie mają co w tej powieści szukać.

Moja ocena 6/10 pkt.
wyd:Prószyński i S-ka 2013
stron:416



''Rzeźbiarz"- Gregory Funaro


"Tylko ręka rzeźbiarza może złamać zaklęcie i uwolnić postacie uśpione w kamieniu"
                                                                                      Michał Anioł

Psychopatyczny morderca dla którego natchnieniem są rzeźby mediolańskiego artysty Michała Anioła,uśmierca swoje ofiary,preparuje ich ciała i zamienia w marmurowe posągi.
Dla niego zabijanie jest sztuką a on jest jej mistrzem.Tak po krótce można opisać najnowszą książkę Gregory Funaro.

Rhode Island to spokojny stan USA w którym pewnego dnia dochodzi do tajemniczego zaginięcia młodego sportowca Thomasa.Po trzech miesiącach żmudnych poszukiwań  policjanci znajdują jego ciało w ogrodzie zamożnego bankiera.Ciało chłopaka jest zmienione w rzeźbę słynnego mitycznego boga wina Bachusa znanego także Dionizosem.Zwłoki są dobrze zakonserwowane oraz umocowane do specjalnej rampy,a cała rzeźba stworzona z ciała we wszystkich najmniejszych detalach przypomina oryginał z 1497 roku.Oprócz tego w kamieniu na którym są umieszczone zwłoki morderca wykuł specjalną dedykację dla Cathy Hildebrant ,historyczki sztuki oraz eksperta włoskiego renesansu.Sprawą od razu zajmuje się FBI, a dokładnie Sam Markham,który zatrudnia historyczkę sztuki jako ekspertkę mogącą pomóc w śledztwie.
Niestety śledczy nie mają wiele wskazówek,psychopata jest bardzo skrupulatnym człowiekiem i nie pozostawia po sobie żadnych śladów.Czy agentowi FBI oraz Cathy uda się przechytrzyć seryjnego zabójcę i zapobiegnąć dalszych zbrodni?

Historia mordercy,który przetwarza ciała by uzyskać z nich odpowiednią rzeźbę jest dla mnie dobrym pomysłem na wciągającą fabułę."Rzeźbiarz" to thriller psychologiczny,który wciąga od pierwszej przeczytanej strony.Podoba mi się,że sam morderca na kartach książki opowiada dużo o swoim życiu,wiemy jakimi pobudkami się kieruje i dlaczego zabija w tak okrutny i niehumanitarny sposób.Odkrywa przed nami swoje mroczne i nieszczęśliwe dzieciństwo i przedstawia fakty ze swego dorosłego życia.Gregory Funaro mistrzowsko nakreślił jego portret psychologiczny i motywy jakie nim kierują.

Oprócz śledztwa i tropienia Renesansowego Zabójcy w książce pojawia się także wątek miłosny.Jest to do przewidzenia i nie zaskoczyło mnie to, że główni bohaterzy mają się ku sobie.Po przeczytaniu że on jak i ona są stanu wolnego od razu domyśliłam się, co z tego wyniknie...
Postać agenta FBI oraz historyczki Cathy jest dla mnie zbyt mało wyrazista,nie przekonali mnie oni do siebie,są dla mnie wyłącznie postaciami z książki,brak im typowo ludzkich cech i zachowań. Także niektóre sytuacje przedstawione w powieści są dla mnie przesadzone i często zbyt mocno naciągane-trudno sobie wyobrazić,że Christian Bach zatopiony w acetonie schłodzonym do -25 stopni,który pozbawia wody z tkanek skóry mógł przeżyć taką kąpiel i dokończyć swoje dzieło.

Ten kryminał przypomina mi trochę książkę pt "Architekt" w której seryjny zabójca także wydobywał piękno z ludzkich ciał.W tamtej książce jednak nie za pomocą rzeźb lecz skalpera,gdyż odsłaniał mięśnie oraz organy zabitych przez siebie osób.Obaj psychopaci tworzyli swoje dzieła z przesłaniem i wierzyli,że mają jakąś misję,którą muszą wypełnić.

Jeśli ktoś z Was ma ochotę na nieskomplikowany kryminał z nutką thrillera to polecam.Ja ten kryminał przeczytałam szybko z lekkim uczuciem niedosytu,gdyż dla mnie nie był on mroczny ani makabryczny.

Moja ocena 7/10 pkt.
wyd:Prószyński Media 2012
stron: 445

sobota, 3 sierpnia 2013

''Sergiusz,Czesław,Jadwiga''- Maria Nurowska


Książka,która odkrywa przed czytelnikiem zapomniane i nie do końca wyjaśnione zagadki z przeszłości.Maria Nurowska opowiada nam historię trójkątu miłosnego pomiędzy Piaseckim,Jadwigą,a poetą Miłoszem.

Czesław Miłosz


Młoda studentka polonistyki przylatuje do swego dziadka mieszkającego na stałe w Anglii.W wyniku zbiegu okoliczności poznaje sławnego polskiego, acz ówcześnie zapomnianego poetę Sergiusza Piaseckiego.Zostaje jego biografką oraz powierniczką ulatujących wspomnień,namiętnie czyta fantastyczne dzieła pisarza i nagrywa ich wspólne rozmowy.Piasecki miał trudne i dość burzliwe życie,jedenaście lat spędził w więzieniu,następnie był przemytnikiem kokainy i diamentów,a także żołnierzem Armii Krajowej.Przed śmiercią oddaje w ręce swojej biografki ''Zielony zeszyt'' zawierający smutną historię Jadwigi,która zakochując się w poecie o pseudonimie Narcyz zachodzi z nim w ciąże i rodzi dziecko  ukryta przed światem w klasztorze.Zeszyt ten Anna ma dostarczyć do rąk własnych,pewnej kobiecie,jednak jej adres uległ zmianie i przez parę lat kobieta szuka wnikliwie Jadwigi poprzez czytanie prywatnych listów oraz rozmowy z innymi poetami.Jest przekonana,że owym Narcyzem jest znany Noblista Czesław Miłosz,który jeszcze jako student rozkochał w sobie Jadwigę-córkę lekarza,a następnie wyparł się jej,gdy zaszła w ciąże.

Sergiusz Piasecki


Autorka przedstawiła historię tych trojga postaci w bardzo ciekawy sposób.Należy wiedzieć,że opisywanie historii,które wydarzyły się naprawdę jest niezwykle trudne.Nie można nad wyraz wypaczyć prawdy historycznej oraz być jednostronnym.Nurowska skupiła się na jednym wydarzeniu z życia Miłosza i przedstawiła go obszernie i profesjonalnie.Autorka powieści mistrzowsko podkreśliła charaktery oraz wady i zalety jej głównych bohaterów (ich odmienne postrzeganie świata,błędy jakie popełnili w młodości czy różnorodność ich poezji i prozy).

Powieść "Sergiusz,Czesław.Jadwiga" to powieść,która coś ze sobą wnosi,nie jest pustą książeczką do przeczytania i zapomnienia.Czytając głębiej i dokładniej lub szybko i pobieżnie zawsze zdołamy zapamiętać trochę nazwisk oraz dat,które w przyszłości mogą się nam przydać podczas rozmowy o wieszczach narodowych.Książce zarzucić mogę jedynie dużą ilość cytatów oraz wierszy,ale kto lubi poezje ten będzie zadowolony.Polecam ją do przeczytania zarówno kobiecie jak i mężczyźnie, a także studentom polonistyki oraz innych nauk humanistycznych.

Moja ocena książki 8/10 pkt.
wyd: W.A.B 2013
stron: 253

piątek, 2 sierpnia 2013

''Kłamstewka i kłamstwa"-Monika Orłowska


"Najgorzej,gdy Bóg skaże człeka złym sąsiadem."

Dobry sąsiad to prawdziwy skarb...Właśnie o sąsiadach i ich relacjach jest najnowsza książka Moniki Orłowskiej.Powieść zabiera nas w podróż do Krakowa,a właściwie na krakowskie osiedle szeregówek oraz bliźniaków.Na tym osiedlu, gdzie dochodzi do małych i większych sąsiedzkich konfliktów mieszkają bohaterowie książki ''Kłamstewka i kłamstwa".

Starzy mieszkańcy oraz nowi lokatorzy zamieszkujący nowoczesne bliźniaki nie darzą się zbytnią sympatią,obgadują się nawzajem i wysuwają najczęściej bezpodstawne oskarżenia.Całą sytuację wnikliwym okiem obserwuje starsza pani onkolog,która na własny koszt zamontowała sobie sprzęt monitorujący.Sprawy sąsiadów są ważniejsze od jej własnego dość nudnego i jednostajnego życia.
Potrzebę kontroli wyjaśnia tym,że chce startować do Rady Osiedla i jak najlepiej chce poznać życie oraz przyzwyczajenia swych sąsiadów.Dla mnie to tylko wścibska,starsza pani,która z braku innych zajęć wsadza swój nos w nieswoje sprawy.

Wsród mieskszkańców ulic mieszkają młode matki wychowujące pociechy oraz osoby starsze.Ich życie zmienia się jak w kalejdoskopie,niektórzy umierają i robią miejsce dla nowego pokolenia.Dzieci dorastają,zawierają związki małżeńskie,rodzą lub adoptują dzieci i pracują.Pewnego dnia pojawia się jednak tajemniczy wandal,który rozsypuje szkło w parku oraz maluje faszystowskie treści na płotach mieszkańców.Kim on jest i dlaczego to robi?Dowiecie się po zapoznaniu z lekturą.

"Kłamstwa i kłamstewka" ukazują perypetie karkowiaków,którzy żyją w małej społeczności,gdzie każdy każdego zna i coś o nim wie.Monika Orłowska w mistrzowski sposób ukazuje prawdziwe oblicze polaka-jego zaściankowość i obawę przed nieznanym (matka nie chce by jej córka bawiła się z autystycznym dzieckiem,lub chłopak próbujący dorobić sobie roznosząc bułki i gazety podejrzewany jest o nieszczere intencje).

Książka jest w pewnych momentach śmieszna i bardzo realistyczna,niekiedy także lekko mnie nudziła.To powieść,która ma nas odprężyć i zrelaksować.Czy wnosi coś głębszego?Raczej nie,ale na lekki weekend jest w sam raz.

Moja ocena książki 5/10 pkt.
wyd:Replika 2013
stron:228


czwartek, 1 sierpnia 2013

''Dziewczyna na Times Square"-Paullina Simons

"Wpadamy w życie z krzykiem i nie mamy wyboru, musimy je przeżyć do cholernego końca"

Współczesne Love Story ze szczęśliwym zakończeniem

Która z kobiet lubiąca historię o miłości nie zna książki "Love Story'' w której bogaty przyszły prawnik Oliver Barett bez pamięci zakochuje się w biednej artystce Jeniffer Calvilleri,a ich przyszłe szczęśliwe życie kończy choroba i przedwczesna śmierć? ''[...] Co można powiedzieć o 25 letniej kobiecie,która zmarła? Że była piękna i zdolna? Że kochała Mozarta i Bacha? Beatlesów?I mnie? [...]"

A co można powiedzieć o 25 letniej kobiecie,która zmaga się z ciężką białaczką i jej jedynym marzeniem jest to by żyć?

-Czego chcesz Lily-pyta
-Nic.Chcę tylko żyć.

Lily Quinn to studentka mieszkająca w Nowym Jorku.Nie ma pieniędzy,utrzymuje skąpe kontakty z rodziną,ma problemy na uczelni oraz z każdym dniem czuje się coraz bardziej osłabiona.W miłości także nie ma szczęścia-właśnie opuścił ją jej długoletni chłopak zabierając ze sobą połowę wyposażenia mieszkania.Tymczasem pewnego dnia czytając gazetę dziewczyna uświadamia sobie,że wygrała na loterii.Wygrana jest ogromna to 18 milionów dolarów! Fortuna nie przynosi jej szczęścia,okazuje się,że jej przyjaciółka i lokatorka Amy w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęła, a ona sama choruje na białaczkę promielocytową i ma niewielkie szanse na przeżycie.

Kto pomoże Lily w najtrudniejszych chwilach jej życia? Czy będzie to jej rodzina,lub może jakiś mężczyzna?Czy kobieta zwycięży raka i będzie mogła cieszyć się życiem oraz pieniędzmi?Czy jej przyjaciółka się odnajdzie i jakie tajemnice skrywa jej rodzina o polskich korzeniach? Przekonacie się podczas czytania.

"Piękni ludzie nie mają zawszsze piękne serca."

Paullina Simons stworzyła wzruszającą powieść o miłości,chorobie oraz ułomności ludzkiej natury.Nikt w tej książce nie jest człowiekiem doskonałym,każdy bohater posiada wyraźne wady jak i zalety z którymi musi żyć.Ponadto powieść porusza tematy życiowe takie jak nałogi,chciwość oraz strach przed śmiercią i odrzuceniem.Główni bohaterowie bardzo przypominają mi zakochaną parę z książki "Love Story",jednak w tym wypadku los jest dla nich bardziej łaskawy.

W trakcie choroby Lily doskonale zobaczy kto opiekuje się nią dla pieniędzy,a kto z miłości i troski.Siostry Lily zainteresowane są wyłącznie jej pieniędzmi,a matka-alkoholiczka czeka tylko na to by upić się do nieprzytomności.Jedyną podporą chorej kobiety będzie Spencer,policjant zajmujący się śledztwem w sprawie zaginięcia Amy.Czy miłość pomiędzy dwudziestoparoletnią Lily, a dojrzałym mężczyzną przetrwa w obliczu choroby i niechęci ze strony rodziny dziewczyny?Odsyłam was do lektury.

''W twoich oczach widzę odbicie miłości,której nie zniszczy czas.''

Historia Lily ukazuje przewrotność ludzkiego losu.W jednej chwili mamy wszystko,by w drugiej nie mieć nic.W jednej chwili jesteśmy zdrowi i cały świat stoi przed nami otworem by w następnej chwili kończyć ziemskie życie.Autorka zwraca uwagę czytelnika na to,jak w obliczu nieszczęścia może zachowywać się najbliższa rodzina.Nie musi pomagać i troszczyć się o chorego,może odwrócić wzrok i odejść do własnych trosk i codziennych obowiązków."Dziewczyna na Times Square" to historia o miłości,przyjaźni,bólu,rozpaczy,frustracji i innych emocjach towarzyszących człowiekowi w jego życiu.

Moja ocena książki 9/10 pkt.
wyd: Świat Książki 2012
stron: 468