środa, 8 stycznia 2014

''Bolało jeszcze bardziej"- Lidia Ostałowska


Wartościowa książka to nie tylko powieść,która kończy się happy endem,a jej bohaterowie to bogaci i piękni,którym w życiu nie brak niczego.Książka może opowiadać o losach zwykłych ludzi.Przedstawiać losy trudnej młodzieży, biednych rodzin niemających prawie nic,prócz gromadki dzieci.Według mnie reportaże oddające szarą rzeczywistość są cenniejsze niż romanse czy kryminały. Przekonałam się o tym czytając zbiór reportaży pod tytułem "Bolało jeszcze bardziej: Lidii Ostałowskiej

Główny bohater "bolało jeszcze bardziej" to osoba,która ma pod górkę.Często nie może poradzić sobie w życiu. Nie ma pieniędzy,nie nosi markowych ciuchów,musi pracować zamiast chodzić do szkoły,czy nie może znaleźć pracy w związku z panującym bezrobociem.

Wszystkich bohaterów tych reportaży łączy trudna sytuacja życiowa. Poznajemy kobiety,które w swym życiu dokonały aborcji.Dlaczego? Bo miały plany i marzenia,a dziecko przeszkadza w karierze,bo nie były gotowe na to by zostać matką lub partner wywierał na nich presję,a one same bały się o to jak sobie poradzą.

Lidia Ostałowska opowiada także o kobiecie,która była molestowana przez ojca i ma z nim synka. Przedstawia do bólu prawdziwy obraz życia w kazirodczym związku. Autorka reportaży,które powstały na przełomie 20 lat spotyka na swojej drodzy wielu młodych ludzi między innymi łódzką młodzieżą mieszkającą w pewnym blokowisku. Chłopaki opowiadają jej historię życia, mówią dlaczego życie jakie wiodą jest ciężkie,dlaczego nie mogą spełnić swych marzeń.

Opisana w reportażach bieda (szczególnie w małych po pegeerowskich wioskach) kontrastuje z polskim kombinatorstwem tak by coś na lewo zarobić,a niewiele się przy tym narobić. Mi w pamięci utkwił obraz mężczyzn z Przerośli Gołdapskiej,którzy nie pracują bo im się po prostu to nie opłaca.Wolą brać pieniążki od państwa,żerować na podatnikach i prosić o wsparcie Opiekę Społeczną.

Smutek mnie ogarnia kiedy czytam o Polsce biednej,brudnej i niekiedy pełnej przemocy.Jednak wiem,że powinniśmy ujawniać i rozpowszechniać problem społeczeństwa,którego nie stać żyć na godnym poziomie.Może poruszając ten problem coś się zmieni? Kto wie,zawsze warto jest mieć nadzieję.

Moja ocena powieści 10/10 pkt
wyd: Czarne 2012

niedziela, 5 stycznia 2014

"Podróżnik WC"-Wojciech Cejrowski


Wojciech Cejrowski to taka postać,którą się kocha,albo nienawidzi. Ja go lubię. Lubię go za styl bycia i za to w jaki sposób wyraża swoje zdanie (szczególnie to dotyczące podróży).Nie zgadzam się z jego wieloma poglądami politycznymi,lecz cenię go za to jakim jest podróżnikiem i odkrywcą.
Wojciech Cejrowski to osoba o nieprzeciętnej inteligencji i obyta w świecie. Mapę świata zna pewnie na pamięć,ponieważ mało jest miejsc w których go nie było.Przemierza na bosaka świat wzdłuż i wszerz,a swoje przemyślenia i notatki z podróży wydał w formie książki pod tytułem "Podróżnik WC"

Postanowiłam,że przeczytam jego parę książek. Powiem Wam,że program telewizyjny "Boso przez świat" obejrzałam od pierwszego do ostatniego odcinka i miałam nadzieję,że jego książki będą tak dobre jak ta audycja telewizyjna.Nie pomyliłam się.

Podróżnik WC to zbiór powieści z wielu podróży. Książka przenosi nas między innymi do Meksyku czy USA. Ten zbiór opowieści o ludziach dla nas obcych,o miejscach mało dostępnych i dziwnych rytuałach czyta się z szybkością światła. Cejrowski to mężczyzna,który potrafi zaciekawić czytelnika do tego stopnia,że jego publikacji nie można odłożyć na bok.Podczas czytania śmiałam się w głos i analizowałam wiele wypowiedzi Pana Wojtka (szczególnie tych jego osobistych wywodów mało związanych z tematem książki).

Cejrowski przekonuje nas,że wytrwałość i chęć wystarczy do tego by rozpocząć podróż na koniec świata,a nawet dalej. Dla niego nie ma rzeczy niemożliwych. Z jednym płucem wędruje w dżungli,naraża się na niebezpieczeństwo ze strony zwierząt oraz ludzi. Udowadnia,że niewielkie pieniądze wystarczą na to by wyjechać na inny kontynent,a nieznajomość języka wcale nie jest barierą nie do pokonania

Oprócz treści imponuje mi również wydanie tej książki.Starannie dobrana szata graficzna,przepiękne fotografie. Twarda oprawa i dobrej jakości papier.Książka aż prosi się o wyeksponowanie w domowej biblioteczce.

Moja ocena powieści 10/10 pkt.
wyd: Bernardinum 2010
stron:256.


środa, 1 stycznia 2014

"Nad rzeką niepamięci"-Joanna Lustyk


Rodzinne tajemnice...

Przeszłość dalszej oraz bliższej rodziny może być naprawdę interesująca.Zastanawialiście się kiedyś jakie tajemnice mają Was przodkowie? Co przez lata zdołali skrzętnie ukryć przed światem? Może nieślubne dzieci,zdrady małżonków czy sprzeczki rodzinne? Poznawanie historii rodzinnej może być ciekawym przerywnikiem czasu. Zagłębianie się w przeszłość i odkrywanie tego co przez lata było ukryte może przynieś wielkie i nieoczekiwane rezultaty.Niekiedy rezultaty owocnych poszukiwań mogą być dla nas bolesne.

Adam-główny bohater książki Nad rzeką niepamięci to dorosły mężczyzna po rozwodzie.Jest sam.Nie utrzymuje kontaktu z dwiema siostrami,matka zmarła mu już jakiś czas temu,a teraz umiera mu ojciec. Na niego spada obowiązek uporządkowania mieszkania po zmarłym rodzicu.Podczas porządków w stosie makulatury znajduje zapiski i notatki,które dotyczą jego rodziny. Niektóre z nich są zabawne inne smutne,a jeszcze inne wstrząsające. Schowane przed światem pamiętniki przenoszą go w trudne czasy-rewolucję październikową, I wojnę światową czy radziecką i niemiecką okupację Lwowa.

Historia rodziny Kozarynów to opowieść napisana barwnym i bardzo wyrazistym językiem. Czyta się ją z wypiekami na twarzy,często roniąc po cichu łzę,ponieważ losy głównych bohaterów to nie sielanka. Kozarynowie zostali bardzo mocno doświadczeni przez los.Nie ominęła ich okupacja,bieda,niebezpieczeństwo ze strony ukraińskich band UPA,ani komunizm. Historia rodzinny prócz bolesnej historii zawiera wiele osobistych faktów z życia. Jakich? O nich dowiecie się już podczas czytania.

Ciekawość głównego bohatera,który zaczął poznawać losy swej rodziny by poznać jej ciekawą historię zmienia się po jakimś czasie  Adam oprócz zagłębiania się w przeszłość chce dowiedzieć się prawdy o samym sobie.Ma przypuszczenia,że nie jest tym za kogo się uważa. Przeglądając zapiski ojca,chce także zrozumieć człowieka jakim on był. Pamiętając trudne dzieciństwo chce dowiedzieć się dlaczego jego rodzic był oschłym mężczyzną bez jakichkolwiek uczuć?Dlaczego nie okazywał miłości żonie,ani dzieciom?Dlaczego nie przytulał,nie rozmawiał i nie dowartościowywał swych dzieci?

Na mnie największe wrażenie zrobiły nie losy rodzinny Kozarynów,lecz opisy wydarzeń na Kresach podczas drugiej wojny światowej. Polak dla Ukraińca stał się wrogiem,stał się Lachem,którego należy zniszczyć. Bandy chłopów zabijali polskich sąsiadów z którymi mieszkali i pracowali ramię w ramię. Zabijali kobiety w ciąży i małe dzieci. Odcinali członki,ucinali języki i wyłupiali oczy.Gwałcili i rabowali. W imię czego i za co? Historia potrafi być okrutna.

To moje pierwsze spotkanie z Joanną Lustyk. Na pewno nie ostatnie.Pani Joanna stworzyła znakomitą fabułę,wykreowała wyraziste postacie i ukazała świat takim jaki był i jest.Jej plastyczny sposób opisywania wydarzeń sprawia,że czułam się jak bym tam była,żyła wraz z tymi ludźmi i dzieliła z nimi troski życia codziennego.

Po przeczytaniu tej książki uświadomiłam sobie,że cieszę się z tego co mam. Żyję w wolnym kraju,nie jestem biedna.Nie muszę prać na tarce,topić słoniny by zjeść kromkę ze smalcem.Nie muszę produkować mydła. Mam własny dom i na co dzień budzę się obok kochających osób.Nie muszę oglądać się za siebie i spać całą noc w ubraniu z nadzieją,że żadna uzbrojona banda nie wpadnie do mojego domu i nie rozstrzela mnie z mężem na oczach dziecka.

Moja ocena powieści 10/10 pkt
wyd: Damidos 201
stron: 304

sobota, 28 grudnia 2013

"Imperium wilków"- Jean-Christophe Grange


Turcja nie jest dla mnie obcym krajem.To mój drugi dom (szczególnie mała wioska w pobliżu Gaziantep,skąd pochodzi mój mąż). Przez przypadek czytająckryminały francuskiego pisarza J.C Grange wypożyczyłam sobie tą powieść.Mojego wyboru nie żałuję ponieważ ta książka to znakomita powieść (moim skromnym zdaniem najlepsza w dorobku Francuza).

Akcja powieści na samym początku toczy się we Francji (najwięcej w biednej tureckiej dzielnicy),a następnie przenosi się do Stambułu. 

W paryskiej dzielnicy tureckich imigrantów dochodzi do trzech makabrycznych morderstw.Ofiarami są młode,lekko pulchne nielegalnie przebywające na terytorium Francji tureckie pracownice.Przyjechały one do Paryża z biednych anatolijskich wiosek by zarobić trochę pieniędzy i poprawić swój byt. Przekroczyły grancie nielegalnie.Nie mają wiz i pozwoleń na pracę. Pracują od świtu do nocy w ciężkich warunkach,stłoczone w piwnicach i szyją ubrania przy zaświeconych gołych żarówkach.Te kobiety to bezimienne ofiary.Nie figurują w żadnych paryskich urzędach,ponadto zabójca zmasakrował ich twarze i nikt nie jest w stanie ich rozpoznać.

W tym samym czasie w bogatej dzielnicy Paryża Anna-żona wysoko postawionego urzędnika pracującego w policji ma kłopoty z pamięcią. Od jakiegoś czasu nie rozpoznaje twarzy własnego męża.Wydaje jej się także,że jej wspomnienia nie są prawdziwe oraz ma halucynacje,które z każdym dniem przybierają na sile.Kobieta powoli odkrywa prawdę,łączy fakty i dowiaduje się,że przeszła skomplikowaną operację plastyczną.Anna całkowicie zmieniła sobie twarz.To nie wszystko. Okazuje się,że była w przeszłości kurierem "Szarych Wilków" i przemycała narkotyki z Azji do Europy.

W czasie czytania historia Anny oraz makabryczne morderstwa młodych Turczynek się łączą.W jaki sposób? O tym przekonacie się podczas czytania.

Szare Wilki (po turecku Bozkurtlar) to skrajnie prawicowa turecka organizacja,która powstała w latach 70-tych. Ta organizacja odpowiedzialna jest za wiele zabójstw tureckiej mniejszości narodowej-Kurdów.Ponadto Szare Wilki są na usługach mafii tureckiej.Dokonują płatnych zabójstw i prawdopodobnie to oni dokonali zamachu na papieża Jana Pawła II w 1981 roku. To organizacja,która werbuje w swe szeregi mieszkającą na wsi.Pomaga im w zdobyciu zawodu i wpaja im prawicowe wartości. Obecnie Szare Wilki to organizacja terrorystyczna,potępiana na całym świecie.

Jean Grange od teraz będzie jednym z moich ulubionych francuskich pisarzy.Dlaczego? Ponieważ jego książki nie tylko są dobrze napisane i czyta się je z wypiekami na twarzy,lecz przede wszystkim to skarbnica wiedzy. W czasie czytania tej lektury dowiedziałam się wiele o historii współczesnej Turcji, o mafii tureckiej oraz przemytach narkotyków ze Wschodu na Zachód. Autor powieści zaciekawił mnie wątkiem prania mózgu i sztucznego zmieniania ludzkiej osobowości. Dzięki tej powieści uświadomiłam sobie jaką groźną bronią jest ludzki mózg oraz to,że można nim sterować i manipulować nie zawsze w imię nauki.

Bohaterowie "Imperium Wilków" to wyraziste postacie.Ja szczególnie polubiłam emerytowanego policjanta Schiffer'a i jego partnera Paula. Niestety lub stety w tej powieści nikt nie wygrywa.W pewien sposób wszyscy okazują się przegranymi.Brak końcowego happy endu,gdzie policjant łapie morderce i wsadza go na lata do więzienia. Według mnie takie odmienne zakończenie podnosi ocenę tej lektury.

Jestem pewna,że powrócę do tej książki za jakiś czas i przeczytam ją sobie na spokojnie bacznie wyłapując niuanse i szczegóły,które przy pierwszym czytaniu przeoczyłam.

Moja ocena powieści 10/10 pkt
wyd:Albatros 2005
stron: 463

czwartek, 26 grudnia 2013

''Mrówka w wielkim mieście"-David Safier



Na wstępie piszę,że musicie przeczytać tą książkę bo to świetna i pełna humoru powieść.Dlaczego,aż tak mi się spodobała? Ponieważ w niebanalny sposób przedstawia historię kobiety,która miała w życiu wszystko (pracę,pieniądze,męża i dziecko) i przyszło jej się z tym życiem pożegnać. Pożegnać,ale nie do końca...za to jakim była człowiekiem Kim Lange-zapatrzona w siebie niemiecka prezenterka telewizyjna musiała odpokutować i to w dość nietypowy sposób.Po śmierci powróciła na ziemię jako mrówka! Na odejście do wieczności musiała ciężko zapracować.Czym? Oczywiście,dobrymi uczynkami. Ale jakie dobre uczynki spełnia mrówka? O tym dowiecie się czytając tą lekturę.

''Mrówka w wielkim świecie" to powieść,która oprócz mnóstwa dobrego humoru zawiera bardzo ważny przekaz.Rozszerza pogląd,który głosi,że podczas życia doczesnego pracujemy sobie na życie wieczne. Złe uczynki wyzwalają złą karmę,a dobre uczynki przybliżają nas do wiecznej szczęśliwości tak zwanej nirwany.

Ta książka napisana jest z pomysłem. To nie żaden zwykły banał tylko powieść o dobrze przemyślanej fabule.Główna bohaterka-snobistyczna kobieta robiąca karierę zmienia się w osobę potrafiącą pomóc drugiej osobie.Oczywiście jej zmiana nie jest natychmiastowa.Pod wpływem napotykanych osób i zdarzeń jej postrzeganie świata się zmienia.Ona sama się zmienia.Jak ten proces przebiega dowiecie się już w trakcie czytania.

Ta książka to lektura typu ''wszystko jest możliwe" i "reinkarnacja może być faktem","a zwierzęta to istoty,które mogły być wcześniej ludźmi.

Przez tą powieść zaczęłam zastanawiać się jak to jest być mrówką....

Moja ocena powieści 9/10 pkt
wyd: Galaktyka 2009
stron: 320


poniedziałek, 23 grudnia 2013

''Jedyna szansa"- Harlan Coben


Coben to autor naprawdę dobrych kryminałów i thrillerów.Tym razem do ręki wpadła mi jego powieść pod tytułem Jedyna szansa.

Ta książka zaciekawiła mnie już od pierwszej strony. Główny bohater-chirurg plastyczny zaraz na początku zostaje postrzelony we własnym domu.Traci dużo krwi,ma wiele poważnych obrażeń,ale na szczęście uchodzi z życiem.Szczęścia nie ma jego żona,która ginie na miejscu. Dochodzi do tragedii,jednak najgorsze jest to,że znika dziecko pary-6 miesięczna dziewczynka Tara.Ojciec budzi się w szpitalu po 14 dniach i nie wie co się stało z jego dzieckiem.Czy porwali go zabójcy,czy żyje i czy jest bezpieczne?

Sprawa rozwiązuje się po jakimś czasie. Po paru dnach od morderstwa i porwania postrzelony ojciec dostaje wiadomość dotyczącą okupu.Ma on dać 2 miliony dolarów w zamian za odzyskanie córki.Pieniądze trafiają w ręce porywaczy,jednak dziecko nie wraca.Po 18 miesiącach,,kiedy ojciec pogodził się z tym,że prawdopodobnie nie zobaczy już swego dziecka porywacze odzywają się ponownie.Czego tym razem chcą i co oferują w zamian?

W tej powieści urzekła mnie skomplikowana fabula.Dla jednych jest to zaleta,dla niektórych wada.W pewnych momentach powieść jest naprawdę tak pogmatwana,że często bez zerkania wstecz nie jesteśmy wstanie zrozumieć co się aktualnie dzieje.Tak jak w policyjnym śledztwie Harlan Coben wysuwa wiele hipotez dotyczących porwania i zabójstwa. Główny bohater wielokrotnie zastanawia się nad tokiem myślenia porywaczy dziecka i w głębi swego umysłu analizuje ich postępowanie.Oprócz niego sprawą zajmuje się FBI,które wysuwa własne wnioski i o porwanie dziecka i zabicie żony oskarża nawet samego poszkodowanego.

Co do zakończenia to jest ono naprawdę zaskakujące.Nigdy,przenigdy nie spodziewałabym się kto tak naprawdę stoi za porwaniem malutkiej dziewczynki. 

Ta powieść oprócz tego,że wciąga w bardzo dobry sposób przedstawia reakcje człowieka,który znalazł się w sytuacji wymagającej szybkiego myślenia,lub stoi w obliczu wielkiego niebezpieczeństwa.Każdy z nas zachowuje się inaczej.Jedni są przewidywalni,drudzy mniej,a decyzje,które popełniają mogą zniszczyć komuś życie (kto czytał powieść,pewnie domyśla się o czym mówię).

Podoba mi się w jaki sposób Coben przedstawił obraz ojca,który bezskutecznie próbuje odnaleźć swoje porwane dziecko. Główny bohater jest w stanie wziąć broń do ręki,jest w stanie tracić,zaprzestać pracować i ocierać się o śmierć. To wszystko w imię miłości do dziecka,które utracił.

Moja ocena powieści 8/10 pkt
wyd: Albatros 2005
stron: 416

sobota, 21 grudnia 2013

"Dziewięć żyć Chloe King.Uprowadzona"-Liz Braswell


Drugi tom o nastoletniej kocicy.Chloe King to na pozór normalna dziewczyna,która w okresie dorastania (dokładnie po 16-tych urodzinach) dowiedziała się,że nie jest zwykłym człowiekiem,lecz w połowie kotem.Ta wiadomość nie była wyłącznie sporym szokiem,ale ściągnęła na nastolatkę wiele niebezpieczeństw.

W pierwszej części książki autorka zaznajamia nas z życiem Chloe (jej przyjaciółmi,szkołą,chłopakami oraz matką). W drugim tomie akcja powoli zaczyna się rozkręcać tak,że nie wiadomo kto jest wrogiem młodej zagubionej kocicy,a kto jej przyjacielem.

W tej części Liz Braswell przedstawia nam życie kociej rasy Mai.Poznajemy przedstawicieli rasy ich życie codzienne oraz historię sięgającą do czasów starożytnego Egiptu. W tej powieści nie zabraknie niebezpieczeństwa,które czai się w ukryciu oraz najlepszych przyjaciół Chole,którzy będą przy niej trwać na dobre i na złe. Główna bohaterka oprócz troski o życie matki będzie musiała zmierzyć się z samotnością.W związku z niebezpieczeństwem ze strony Bractwa Dziesiątego Ostrza nastolatka musi opuścić dom rodzinny i przybraną matkę i na jakiś czas żyć w ukryciu.

W drugim tomie Chloe pokazuje,że nie jest wyłącznie drapieżną kotką lubiącą swoją dziką naturę,lecz przede wszystkim człowiekiem posiadającym dobrą,ludzką twarz. Broniąc swej matki sprowadza na siebie jeszcze większe niebezpieczeństwo niż kiedykolwiek.Woli poświęcić jedno ze swoich ży by uratować mamę z rąk szaleńców.Od teraz Chloe będzie musiała uciekać przed Bractwem i przed swoją kocią rodziną. Czy da sobie radę? Tego dowiemy się w trzecim tomie powieści.

Dla mnie akcja powieści wlecze się jak ślimak po deszczu. W tym tomie nie zauważyłam wiele ciekawych zdarzeń,oprócz spotkaniem Bractwa z kocią rasą i próby złapania Cloe w tej części nie działo się nic.Nie wiem dlaczego Liz Braswell nie napisała tej powieści w jednym kawałku,tylko dzieli ją na tomy.Droga Autorko tutaj nie ma czego dzielić! Tom I był taki sobie,ale miałam nadzieję,że druga część mnie rozkręci.Tak się nie stało i nie wiem już czy warto czekać na część trzecią.

Brawa za okładkę.Jest przepiękna.Wydawnictwo naprawdę się postarało.

Moja ocena książki 5/10 pkt
wyd:Filia 2013