Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura amerykańska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura amerykańska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 maja 2017

"We śnie do nieba"- Amanda Eyre Ward




Najbardziej zapadają mi w pamięć książki przedstawiające historie z życia wzięte oraz tragiczność i zmienność ludzkiego losu. W tej powieści mamy trzy kobiety: pierwsza od dzieciństwa była wykorzystywana seksualnie, a jej traumy z dzieciństwa doprowadziły do tego, że zabiła wielu mężczyzn; druga kobieta to wykształcona lekarka zagubiona w życiu, niepotrafiąca okazywać miłości ; trzecia kobieta to młoda wdowa, od pięciu lat opłakująca męża i niepotrafiąca  pogodzić się z jego odejściem. Te trzy kobiety, na pozór całkiem inne łączy jeden element. Jaki? O tym dowiecie się, zgłębiając " We śnie do nieba".

Tej książce brak nic nie wnoszących wywodów, nadmiernego patosu czy przerostu formy nad treścią. W tej dwustu stronicowej książce znajdziemy więcej niż w wielu opasłych tomach. Historia kobiet wywołuje w czytelniku wiele emocji. Zmusza do głębszej refleksji nad życiem i śmiercią, nad tym co ulotne i trwałe, nad miłością i nienawiścią. 

A choć powieść kończy się śmiercią, uznajemy to za "dobre " zakończenie. Dlaczego? O tym i jeszcze więcej właśnie w tej powieści.

Moja ocena 8/10 pkt.

poniedziałek, 8 maja 2017

Cesarzowa nocy. Historia Katarzyny Wielkiej- Ewa Stachniak


Pasjonuje mnie historia, a najbardziej kobiety, które w czasach rządów i twardej ręki mężczyzn wzbiły się na wyżyny swoich możliwości i na zawsze zapisały się na kartach historii. Taką kobietą jest caryca Katarzyna Wielka, która rozdarła naszą polską ziemię na strzępy, pozbyła się niewygodnego męża kochającego ołowiane żołnierzyki i jest znana z wielu miłosnych podbojów.
Zagłębiając się w tą lekturę byłam pewna, że porwie mnie w swoje najgłębsze zakamarki. Niestety, "Cesarzowa Nocy" nie oddała wielkiej osobowości Katarzyny. Była nudniejsza od podręcznika do historii, wszystko zostało opowiedziane po łebkach. Najgorsze dla mnie było to, że narracja była bardzo rwana, autorka wymieszała fakty z życia carycy, których i tak nie było zbyt wiele.

Po przeczytaniu tej książki wiedziałam tyle co na początku: że przyjechała z Niemiec, urodziła następce rosyjskiego trony, którego spłodziła z kochankiem, związała się z wieloma mężczyznami "faworytami" itd. Nie dowiedziałam się czegoś więcej, jakiejś ciekawostki, która na długo zapadłaby mi w pamieć i za to też, mam za złe do autorki powieść, gdyż uważam, że książka musi mieć w sobie "to coś", co zatrzyma czytelnika na dłużej.

Ogólnie rzecz biorąc oceniam książkę "Cesarzowa Nocy" na 5/10 pkt.

niedziela, 11 maja 2014

Zatańcz z mordercą- Marry Higgins Clark


Która dziewczynka nie marzy o tym by być Kopciuszkiem i aby to właśnie w niej zakochał się przystojny i dobry książę? Tańczył z nią aż po świtu na wystawnym balu i podarował w prezencie śliczne pantofelki

Książka Zatańcz z mordercą zawiera w sobie motyw Kopciuszka i Księcia, lecz całkiem w innej odsłonie. Kopciuszkiem jest niewinna kobieta a Księciem psychopata,który zabija ją w szaleńczym amoku. A pantofelek? Oczywiście,że występuje. To ostatnia rzecz jaką ofiara ma na sobie przed śmiercią.

Morderca kochający pantofelki zaczął zabijać przed laty, kiedy został odtrącony w miłości. Teraz szuka swych potencjalnych ofiar za pomocą ogłoszeń towarzyskich. Dwie przyjaciółki Erin i Darcy to kobiety wyzwolone mające dobrą pracę i bogate życie towarzyskie. Pewnego dnia Darcy namawia swą przyjaciółkę by pomogła jej znajomemu producentowi telewizyjnemu przygotowującemu program o kobietach umawiających się na randki w ciemno. Erin zgadza się i rozpoczyna spotkania z mężczyznami. Dla Darcy i Erin kolacje z nieznajomymi to niezobowiązująca zabawa. Wszystko zmienia się kiedy Erin z dnia na dzień znika, a po jakimś czasie policja odnajduje jej zwłoki na molo w Manhattanie.

Marry Higgins Clark znakomicie bawi się z czytelnikiem. Podstawia mu mnóstwo kandydatów na potencjalnego zabójcę. Do samego końca czytelnik nie jest w stanie odgadnąć kto tak naprawdę zabija. Motyw morderstw znamy już po paru stronach, plan działania psychopaty również. Nieodkrytą tajemnicą jest natomiast to,kto za tym wszystkim stoi i czy uda się go złapać zanim ponownie zabije.

Podoba mi się również to,że autorka poprzez swoją powieść ostrzega kobiety przed ogłoszeniami matrymonialnymi pojawiającymi się w prasie i internecie. Pisze wprost,że jest to niebezpieczne bo nigdy nie wiadomo kto i z jakich pobudek chcę się z nami spotkać. Może czuję się samotny lub liczy na niezobowiązujący seks, a może chce nam zrobić krzywdę?

Tą książkę polecam kobietom,które tak jak Darcy i Erin uważają,że randki w ciemno to świetny sposób na spędzenie wolnego czasu. Może po jej przeczytaniu zastanowią się i będą baczniej przyglądać się mężczyznom spotkanym na swej drodze.

Moja ocena powieści 8/10 pkt
wyd: Prószyński i S-ka 1999
stron: 296 

czwartek, 8 maja 2014

''Sobowtór"- Tess Gerritsen


Po dłuższej nieobecn/ości na blogu związanej z długotrwałą naprawą mojego laptopa wracam do Was z naręczem przeczytanych książek. Jedną z nich jest powieść kryminalna Sobowtór.

Akcja powieści Sobowtór nie zaczyna się zbyt skomplikowanie...

          Po podróży służbowej patolog sądowy Maura Isles wraca do domu przed którym zastaje policyjne radiowozy. Przed jej drzwiami znaleziono zwłoki młodej kobiety, która jest bliźniaczo do niej podobna. Po paru dniach i precyzyjnych badaniach DNA okazuje się,że tajemnicza kobieta to siostra Maury, która tak jak ona została w dzieciństwie adoptowana. Śledztwo w sprawie zamordowanej denatki prowadzi detektyw Jane Rizzoli wraz z zespołem. Jej zadaniem jest znalezienie mordercy i odkrycie motywów jego zbrodni. Maura natomiast postanawia odkryć kim są jej biologiczni rodzice, dlaczego została oddana do adopcji i dlaczego jej siostra została zabita tuż przed drzwiami jej domu.

Już po raz kolejny nie zawiodłam się czytając powieść T.Gerristsen. Sama historia jest przejrzyście napisana,a zakończenie bardzo zaskakuje. Ogólnie rzecz biorąc podczas czytania nie natrafiłam na żadne nieścisłości czy niedomówienia.  Historia zaczyna i kończy się ciekawie.  Nie brak w niej momentów pełnych napięć.  Akcja toczy się dobrym tempem i porywa czytającego. Obraz postaci i zdarzeń przedstawiony przez autorkę jest wyrazisty, wiarygodny i co najważniejsze nie przerysowany.

Coś czuję, że ta książka przypadnie do gustu każdemu czytelnikowi, który lubi zagłębić się w świecie zbrodni.



Moja ocena powieści 9/10 pkt
wyd: Albatros
stron: 400


wtorek, 4 marca 2014

Kolory tamtego lata- Richard Paul Evans


Po przeczytaniu drugiej powieści Richarda Paula Evansa utwierdzam się w przekonaniu,że literatura tego Pana w ogóle mi nie odpowiada.

Fabuła tej powieści jest banalnie prosta. 
Ona nieszczęśliwa mężatka. On samotny,lecz równie nieszczęśliwy jak ona. Spotykają się, poznają i zakochują. Na przeszkodzie stoi jej zazdrosny mąż i wyrzuty sumienia. Jednak po wielu westchnieniach i wylanych łzach kochankowie mogą być razem....na zawsze.

Książka już wcześniej była wydana pod tytułem Ostatnia obietnica,jednakże książki tego autora w Polsce są dość poczytne i wydawnictwo Znak wydało ją ponownie,tym razem pod zmienionym tytułem całkowicie nie pasującym do treści. Po co to było? Nie wiem.Chyba tylko po to,żeby nabrać czytelnika.

Nie wiem także dlaczego każda książka Evansa od zaraz uważana jest za wielki bestseller i sprzedaje się w milionach egzemplarzy? Nie wiem również dlaczego Polki czytają z zachwytem te jego romansidła? Jest przecież tyle dobrych powieści z motywem miłości w tle,które niekoniecznie zalatują tanim harlequinem? Te jego książki nie są najwyższych lotów, są mało dopracowane i przemyślane. Autor umila nam czas banalnymi historiami,które ponoć zdarzyły się naprawdę. Historię oczywiście muszą kończyć się szczęśliwie, bo happy end to najbardziej wyczekiwany moment przez większość czytelniczek.

Ani język, ani styl nie olśnił mnie i nie zachwycił. Evans opisuję historię miłosną bez jakichkolwiek uczuć, w sposób oklepany i suchy. Może sam nie doświadczył miłości,a ,może traktuje pisanie trochę po macoszemu- szybko napisać i jeszcze szybciej wydać? 

Większa połowa książki nudna jak flaki z olejem. Akcja się ciągnie i końca jej nie widać. Troszkę na końcu zaczyna się robić gorąco,jednak całą atmosferę psuje to wymuszone na siłę zakończenie.

Ja osobiście książki NIE POLECAM, ale i NIE NAMAWIAM do jej nieprzeczytania. To od Was zależy jak i z czym w ręku spędzicie swój czas. Mój czas na czytanie Evansa dobiegł końca. Ufffff.........

Moja ocena książki 1/10 pkt



poniedziałek, 3 marca 2014

Nasze szczęśliwe dni- Julie Kibler



Nie zawsze miłość touczucie przepełniające ludzkie serce szczęściem. Czasem świat w jakim żyjemy oraz okoliczności doprowadzają do tego,że uczucie łączące dwa serca nie może być pielęgnowane.
Historię miłosną,która niekoniecznie kończy się małżeństwem i gromadką prześlicznych dzieci opowiada amerykańska pisarka i redaktorka Julie Kibler.
Julie zabiera czytelnika do amerykańskiego świata pełnego rasizmu i uprzedzeń dotyczących koloru skóry oraz pochodzenia. Właśnie tam rodzi się zakazana miłość pomiędzy białą Isabelle, a czarnym Robertem- synem służącej.

Motyw miłości przedstawiony w powieści Nasze szczęśliwe dni opisany jest w sposób bardzo uczuciowy. Historia zauroczenia pomiędzy Isabelle a Robertem nakreślona jest z perspektywy czasu,zmienia się w ciągu lat,dojrzewa i nie daje o sobie zapomnieć.

To książka nie jest tylko o uczuciu lecz także o uprzedzeniach rasowych. Biali przez wiele wieków uważali osoby czarne za kogoś niższej kategorii. Kogoś gorszego i nie zasługującego na szacunek. O dziwo takie poglądy są nadal aktualne. Ile razy można usłyszeć,że Europa jest dla białych!. Takie uprzedzenia złamały i łamią życie wielu ludzi.To naprawdę smutne.
Isabelle jako jedna z niewielu pokochała inność swojego ukochanego. Zaakceptowała jego wygląd i pochodzenie. Niestety rodzina tego nie mogła zrozumieć i zabrała jej szczęście,tłumacząc się że robią to dla jej dobra. W latach w których dorastała nikt nie chciał jej pomóc. Mam nadzieję,że dziś było by jej łatwiej.

Książkę czyta się naprawdę przyjemnie między innymi dzięki retrospekcjom i wspomnieniom przepełnionych bólem i tęsknotą. Do przeczytania zachęca fabuła,a także opinie innych czytelników,które w większości są pozytywne.

Moja ocena powieści 8/10 pkt
wyd: Literanova 2013
stron: 448


czwartek, 27 lutego 2014

Obiecaj mi- Richard Paul Evans


Początek dobry,a koniec żałosny. To co zapowiadało się być dobrą powieścią obyczajową zamieniło się w książkę z elementami nie z tego świata.

Beth żyła sobie w świecie pełnym miłości i szczęścia. Do czasu. Któregoś pięknego dnia zachorowała jej sześcioletnia córka,a mężczyzna jej życia okazał się podłym draniem,zdradzającym ją przy każdej nadarzającej się okazji. Kobieta przekonała się,że życie to nie zawsze bajka z dobrym zakończeniem,a nieszczęście dopada każdego.
Kiedy położenie Beth było naprawdę złe na jej drodze pojawił się Matthew-tak niespodziewanie i bez zaproszenia podał jej pomocną dłoń i osuszył jej łzy. Kobieta zakochała się w pięknym nieznajomym,powierzyła mu swoje sekrety i finanse. Zaufała. Czy dobrze zrobiła?

Kole mnie w oczy nieprawdopodobieństwo zdarzeń opisanych w tej książce. Bzdura bzdurę pogania.

Uwaga spoiler- czytacie na własne ryzyko.

Bzdura nr 1- Beth zakochała się w mężu córki,który przeniósł się w czasie z roku 2008 do roku 1989.
Bzdura nr 2- Beth (którą mąż oszukiwał przez lata) zawierzyła mężczyźnie chociaż nie wiedziała gdzie mieszka, jak się nazywa,za co się utrzymuje itd.
Bzdura nr 3- Wszystko wiedzący Matthew ma tak doskonałą pamięć,że potrafi pamiętać wyniki meczów, rozgrywek sportowych i innych zawodów sprzed prawie 20 lat.
Bzdura nr 4- Dorosła córka Beth po tym jak Matthew przeniósł się w czasie cudem została wyleczona z chłoniaka i zaszła w ciąże.
Bzdura nr 5- Beth zostaje wielką milionerką i nikogo nie dziwi,że kobieta całe życie pracująca w pralni zarabia miliony na zakładach.
Bzdura nr 5- Szczęśliwe zakończenie gdzie stara Beth i młody Matthew przytulają się ze sobą i postanawiają z całą rodziną odbyć podróż po Włoszech..

Tych bzdur jest jeszcze więcej,ja tylko przybliżyłam te najbardziej widoczne. Długo po przeczytaniu powieści zastanawiałam się jak można tak spaprać fabułę powieści.Brawo Panie Richardzie.



Moja ocena powieści 1/10 pkt
wyd: Literanova 2011
stron: 297

poniedziałek, 24 lutego 2014

Ostatni szczegół- Harlan Coben


Myron Bolitar-główny bohater książek Cobena po ciężkich osobistych przeżyciach ucieka na Karaiby i odcina się od całego świata. Mężczyzna nie cieszy się długim wypoczynkiem. Odwiedza go jego znajomy Win,który informuje go,że najlepsza przyjaciółka Myrona i współwłaścicielka ich firmy została aresztowana za zabójstwo znanego bejsbolisty Clu Haida. W domu ofiary znaleziono jej włosy łonowe, w aucie krew i dane DNA zamordowanego, a w firmie tą samą broń,którą użył zabójca.Myron za wszelką cenę nie chcę uwierzyć w to,że Esperanza mogłaby kogoś pozbawić życia. Postanawia oczyścić ją z zarzutów i za wszelką cenę wydostać ją z aresztu.

Wszystkie wartości tego świata nie są warte dobrej przyjaźni- Voltaire

Dla mnie powyższy cytat jest puentą tej książki. Myron Bolitar to wielki szczęściarz bo ma dwoje wspaniałych przyjaciół. Udowadnia także,że przyjaźń damsko-męska może być piękną więzią,bez podtekstu seksualnego. Jego intencje wobec Esperanzy są czyste,wręcz braterskie. Kiedy dowiaduje się,że przyjaciółka ma problemy bez wahania zapomina o całym świecie i z całych sił stara się udowodnić jej niewinność. To zadanie wcale nie jest łatwe. Dowody nie kłamią i bardzo mocno obciążają kobietę. Czy Myronowi uda się odkryć prawdę? Kto zabił bejsbolistę i w jaki sposób morderstwo łączy się z wydarzeniami sprzed kilkunastu laty?

Starsze książki Harlana czytam z przyjemnością. Te nowsze już nie. Z każdą kolejną nową powieścią Coben mnie nudzi i nie zaskakuje. Ta zaintrygowała mnie swoją fabułą i pozytywnie zaskoczyła zakończeniem. Do samego końca nie mogłam odgadnąć motywu zabójstwa sportowca. To rzadkość,gdyż wiele książek jest mocno przewidująca i po kilkuset stronach jesteśmy pewni co będzie dalej.

I jeszcze na koniec- duet Win i Myron jest najlepszy:-)



Moja ocena powieści 7/10 pkt
wyd: Albatros
stron: 400

sobota, 22 lutego 2014

Ukryte żony- Claire Avery


Życie w sekcie nie jest łatwe. Szczególnie wbrew sobie,kiedy nie ma się wyboru i prawa by cokolwiek zmienić w swym życiu. Dwie siostry Sara i Rachel to główne bohaterki książki pod tytułem Ukryte żony.
Żyją i mieszkają w zamkniętej wielożeńskiej sekcie.Marzą o studiach, o pracy i życiu w "normalnym"społeczeństwie. Chcą czytać książki i oglądać filmy. Nie jest im to dane. Nastolatki uczą się w domu, muszą podporządkować się brutalnemu ojcu i prorokowi,który rządzi całą społecznością. Najbardziej wstrząsające jest to,że mają już wystarczająco dużo lat by móc wyjść za mąż. Sara ma wziąć ślub z bratem jej ojca mającym około 60-ciu lat, a piękna Rachel spodobała się aż 16 mężczyznom z wspólnoty i jeszcze nie wie dla kogo zostanie przeznaczona.

Po przeczytaniu tej książki społeczeństwo ortodoksyjni mormoni kojarzy mi się z przemocą.Niby ta sekta uznaje się za chrześcijan,jednak w całkowicie odmienny sposób postrzega Boga i jego udział w dziele zbawienia. Autorka przedstawia nam codzienne życie Fundamentalistycznego Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Ukazuje życie w wielodzietnych rodzinach,gdzie żony kłócą się o względy jednego mężczyzny.Autorki w jasny i bardzo precyzyjny sposób wyjaśniają w jaki sposób sekta werbuje nowych członków i zatrzymuje ich przy sobie.

Kobiety w tej sekcie są traktowane niewiele lepiej niż zwierzęta. Nie mają prawa głosu,nie mogą wypowiadać się publicznie. Nie mogą pracować i uczyć się na wyższych uczelniach. Ich jedynym zadaniem jest podtrzymywanie ogniska rodzinnego (rodzenie jak największej ilości dzieci by sekta mogła przetrwać i wspieranie we wszystkim swego małżonka).

Sara i Rachel mają na tyle odwagi i rozumu że zaczynają pojmować zło,które jest w tej sekcie.Po mimo wielu wysiłków i przykrych wydarzeń udaje się im odciąć od wspólnoty w której żyły prawie dwadzieścia lat. Niestety wiele kobiet i dzieci nie ma takiego szczęścia i do końca życia mają piekło na ziemi i to o nich trzeba pamiętać.

Moja ocena książki 8/10 pkt

sobota, 8 lutego 2014

Nic do stracenia- Lee Child


Pośród bezkresów Kolorado Jack Reacher spotyka na swej drodze dwa miasteczka Nadzieja i Rozpacz oddzielone od siebie 20 km mało uczęszczanej drogi. W pierwszym miasteczku,który nosi nazwę Nadzieja były wojskowy wynajmuje pokój w hotelu i odpoczywa po długiej wędrówce przez stany Ameryki. W Rozpaczy nie jest już mile widzianym gościem. Reacher ni z tego ni z owego zostaje wyproszony z tamtejszej kawiarni kiedy postanawia się napić filiżankę kawy, a w oczach mieszkańców zostaje uznany za włóczęgę. Policja z Rozpaczy odstawia go do granic miasteczka i uprzedza,że jeśli wróci tam ponownie trafi na 30 dni do aresztu. Jack to mężczyzna,który jest po pierwsze uparty,a po drugie nie ma nic do stracenia. Postanawia sprawdzić czego mieszkańcy Rozpaczy się boją lub uparcie chronią przed obcymi. Co skrywa miasto,którego głównym źródłem utrzymania jest potężny zakład recyklingu złomu?

Jack Reacher to mężczyzna,który zawsze chce by sprawiedliwości stało się zadość. Tym razem jest tak samo.Wraz z policjantką z Nadziei rozwiązuję zagadkę miasteczka i własnymi rękoma wyznaczają sprawiedliwość. Ja nie lubię samosądów i nie podoba mi się,że główny bohater tak działa,jednak to jego charakterystyczna cecha,którą Lee Child nie zmienia.

Z bólem serca muszę stwierdzić,że Nic do stracenia to dotychczas najsłabsza książka Lee Child'a. Na pewno nie polecam jej osobom,które dopiero zapoznają się z twórczością tego amerykańskiego pisarza. Bardzo denerwowały mnie podczas czytania przydługie opisy i ogólnie rzecz biorąc akcja powieści nie była mocno rozbudowana i pełna niespodzianek.

Moja ocena powieści 6/10 pkt
wyd: Albatros 2013
stron: 464



środa, 5 lutego 2014

Tatiana i Aleksander- Paullina Simons


"Tatiana i Aleksander" to nic tylko dalsze losy Tatiany Mietanowej i Aleksandra Biełowa znanych wielu czytelnikom z "Jeźdźca miedzianego".Tym razem nie ma zbyt wielu tkliwych historyjek i mocnych scen pełnych seksu,jak miały miejsce w części pierwszej. Jest natomiast opowieść o ciężkim wojennym życiu i o emigracji na Zachód w poszukiwaniu szczęścia,pieniędzy i spokoju ducha.

Tatiana uciekając cudem ze Związku Radzieckiego opuszcza swoją ojczyznę z myślą,że jej mąż i ojciec jej dziecka Aleksander nie żyje. Po wielu perypetiach trafia do Nowego Jorku i tam powoli układa sobie życie bez męża. Pracuję jako pielęgniarka,wychowuje dziecko i otacza opieką żołnierzy wracających z frontu. Kiedy odnajduje w swoim plecaku medal Aleksandra zdobyty przez niego za bohaterstwo w walce,zastanawia się czy jej ukochany naprawdę nie żyję. Z pomocą wielu osób szuka go we wschodniej Europie. W końcu sama wyjeżdża do Europy bo ciągle ma nadzieję,że jej miłość życia jest wśród ludzi. Czy to prawda,a może tylko senne marzenia? Czy Aleksander jest wśród żywych,a głównym bohaterom uda się w końcu być razem?

W tej powieści jest trochę retrospekcji ukazujących życie Aleksandra przed tym jak znalazł się wraz z rodziną w Rosji. Poznajemy jego rodziców,którzy woleli komunizm od amerykańskiej demokracji i zrzekli się obywatelstwa by mieszkać w odległej Rosji.
Retrospekcje wcale nie są nudne,tylko pomagają nam zrozumieć panującą wówczas sytuację,budują napięcie i podsycają naszą ciekawość.

Trochę ciężko mi uwierzyć w szczęśliwe zakończenie i ucieczkę Biełowa z Europy. Szczególnie mało przekonujące jest zabicie przez Aleksandra prawie gołymi rękoma kilkunastu rosyjskich żołnierzy,którzy ścigali go dniem i nocą po ucieczce z obozu. Paullina Simons trochę na siłę tworzyła swą fabułę tylko po to by stworzyć szczęśliwe zakończenie. Jest to nad wyraz przesłodzone,ale ogólnie rzecz biorąc właśnie takie historie kochają czytać kobiety (nie wszystkie,ale większość tak).

Ta część jest lepsza od części pierwszej bo nie ma w niej dziewczęcej naiwności Tatiany,ciągłych scen erotycznych i słodkich aż do bólu dialogów. Oczywiście Aleksander dalej jest jakby mitologicznym herosem,który potrafi stawić czoła wszelkiemu niebezpieczeństwu i wyjść cało z każdej niebezpiecznej sytuacji.

Cóż więcej pisać...romans jakich wiele, Ciekawa jestem tylko,co będzie w trzeciej części? Czym pisarka nas zaskoczy? W końcu ostatnia księga tej książki pod tytułem "Aleksander" przedstawia nam szczęśliwy i bardzo amerykański świat głównych bohaterów.Po co to jeszcze ciągnąć?

Moja ocena powieści 7/10 pkt
wyd: Świat Książki 2007
stron: 544



sobota, 25 stycznia 2014

Klinika śmierci-Harlan Coben


Druga powieść w dorobku amerykańskiego pisarza Harlana Cobena.Wydana w USA w 1991 roku w Polsce natomiast w 2011 roku. Pierwszy thriller medyczny w dorobku autora typowych powieści kryminalnych.Jak przypadła mi taka odmiana i na ile oceniam tą powieść?

Co by było gdyby naukowcy w końcu odkryli lekarstwo na AIDS? Czy cały świat byłby zachwycony z tego powodu? Może znaleźliby się ludzie,którym takie wielkie odkrycie medyczne nie jest na rękę?

Harlan Coben w tej powieści przenosi nas w świat bogatych i wpływowych amerykańskich obywateli z lat osiemdziesiątych. W środowiskach homoseksualistów i narkomanów gwałtownie rozszerza się epidemia AIDS. Plotka głosi,że pewna nowojorska klinika wynalazła lekarstwo na dżumę XXI wieku. Dwaj lekarze opracowali lekarstwo,które zabija wirus HIV.Odkrycie pozostaje ciągle nieujawnione ponieważ życie naukowców leży w wielkim niebezpieczeństwie.Ktoś z pomocą płatnego zabójcy eliminuje pacjentów leczących się w tej klinice oraz jednego z ich głównych lekarzy. Kto jest winny śmierci niewinnych ludzi i dlaczego to robi? Dlaczego za wszelką cenę chce zniszczyć wszystkie dowody na to,że istnienie cudowne antidotum na AIDS?

Jako,że jest to jedna z początkowych książek Cobena podczas czytania od razu zauważa się brak wprawy w pisaniu oraz brak doświadczenia życiowego pisarza.Coben pisał tą powieść jako dwudziestoparolatek i dopiero zaczynał przygodę z papierem i piórem. Gołym okiem widać w tej książce wiele błędów i niedopatrzeń,choćby zachowanie celnika na lotnisku w Bangkoku,kiedy to bez najmniejszego problemu pozwolił opuścić teren lotniska osobie o całkowicie zmienionym wyglądzie. Jednak na wstępie autor szczerze przyznaje się do błędów jakie popełnił i śmiało mówi o tym,że ta powieść nie jest wielkim dziełem sztuki. Otwarcie pisze,że po wielu latach jej wersja jest niezmieniona i w żaden sposób niepoprawiana.

Brakuje mi w tej powieści napięcia i momentów pełnych zaskoczenia. Co do bohaterów to  nie są oni specjalnie wyraziści. Wieje trochę od nich nudą,szczególnie od perfekcyjnego małżeństwa dziennikarki oraz sportowca.Takie to przesłodzone i nierealne. Trudno uwierzyć w to,że ludzie się nie kłócą,nawet w oblczu choroby ciągle są zakochani i pełni miłości. Co do zakończenia to można się domyśleć jak się skończy-szczególnie wtedy gdy zostaje nam około 150 stron do zakończenia.

Podsumowując książka nie powala na kolana,jednak dla fanów Cobena będzie ciekawą pozycją.

Moja ocena powieści 5/10 pkt
wyd: Albatros 2011
stron: 512

piątek, 17 stycznia 2014

Najdłuższy tydzień. Opowieść o HELL WEEKU - finale najbardziej morderczego treningu świata- David Reid


Chyba każdy amerykański żołnierz chciałby służyć w oddziale specjalnym amerykańskiej marynarki Neavy Seals. Ten oddział to elitarna jednostka,która między innymi walczy z terroryzmem,specjalizuje się w kontrwywiadzie i bezpośrednio walczy z nadciągającym zagrożeniem. Oddziały SEALs złapały między innymi w Pakistanie Osamę bin Ladena i służyły w Iraku.

By zostać przyjętym do tego oddziału potrzeba nie tylko wstąpić do marynarki wojennej,lecz również ukończyć jeden z najtrudniejszych kursów świata, To właśnie o nim opowiada przeczytana przeze mnie książka.Mowa o Hell Week'u- to pięć i pół dnia wyczerpującego treningu. Kursanci wykonują ćwiczenia fizyczne przez ponad 20 godzin dziennie.Są pozbawieni snu i wartościowego pożywienia. To co przechodzą Ci chłopcy jest naprawdę przerażające.

Ta książka pokazuje jak potężna może być siła woli i pragnienie zostania elitarnym mundurowym. Smutne jest jednak to,że wiele mężczyzn uczestniczących w tym kursie niszczy sobie przez niego zdrowie,a nawet umiera. Ci,którzy dotrwają do ostatniego etapu są tak zmęczeni i odwodnieni,że ledwo trzymają się na nogach. W "piekielnym tygodniu" odpada ponad 70% kursantów.Dlaczego? Ponieważ nie mogą poradzić sobie ze zmęczeniem,bólem i nie mają już siły walczyć ze samym sobą.

David Reid to wojskowy,który ukończył Hell Week. Nie opisuje jednak osobistych przeżyć,tylko tworzy głównego bohatera Graya, któremu w usta wkłada opowieść o determinacji,fizycznym i psychicznym wysiłku oraz wielkiej przyjaźni.

Czytając tą powieść na własnej skórze czułam zimno wody w której leżeli przez wiele godzin kursanci. Wyobrażałam sobie ich zmęczenie,czułam ich odrapania,bąble oraz odciski. Według mnie ta książka przeznaczona jest dla osób o mocnych nerwach,które potrafią czytać o bólu i morderczych treningach doprowadzających do skrajnego wyniszczenia, a nawet zgonu.

Bardzo podobało mi się także ukazanie przyjaźni pomiędzy kursantami. Piekielny tydzień zbliża do siebie ludzi ponieważ w pojedynkę nie da się go ukończyć.Nie ważne,że mamy siłę i mięśnie,bez pomocy naszych kompanów jesteśmy na przegranej pozycji.

Moja ocena książki 8/10 pkt
wyd: Znak Literanova 2012
stron: 424

poniedziałek, 13 stycznia 2014

''Kilka sekund od śmierci"- Harlan Coben


Mickey Bolitar po tym jak stracił ojca w wypadku samochodowym,a matka-była tenisistka została wysłana na odwyk zamieszkał u swojego wujka Myrona.Nowa szkoła i nowi znajomi.Chłopakowi,który swe nastoletnie życie spędzał w wielu różnych miejscach trudno jest przyzwyczaić się do mieszkania na przedmieściach i tradycyjnej nauki.Jednak powoli aklimatyzuje się w nowym otoczeniu.Wszystko było by dobrze,gdyby nie jedno przypadkowe spotkanie z Nietoperzycą.

W pierwszej książce Schronienie Mickey dowiaduje się od kobiety mieszkającej tuż obok,że jego ojciec nie był tym na kogo wyglądał i może nadal żyje,a jeśli nie to nie zginął przypadkiem. Te informacje nie pozwalają chłopakowi spać spokojnie.Postanawia je sprawdzić i zaczyna prowadzić własne dochodzenie.Ponadto chłopak popada w wielkie tarapaty ratując z opresji pewną nastolatkę.

W drugim tomie jego życie jeszcze bardziej się zmienia. W zaledwie kilka dni zostaje wmieszany w podpalenie oraz jest jednym ze świadków w sprawie morderstwa matki szkolnej koleżanki.
Mickey wciąż szuka śladów Rzeźnika z Łodzi oraz schroniska Abeona,które powiązane jest z wieloma zaginięciami dzieci.

Kilka sekund od śmierci to powieść dla młodzieży,ewentualnie dla dwudziestoparolatków. Coben odświeżył swój styl pisarki i zabiera nas w świat amerykańskich nastolatków. Podobnie jak pierwszy tom tak i tą pozycję przeczytałam od deski do deski w zastraszająco szybkim tempie. Tylko czy warto? Poniekąd tak,bo ciągle historia głównego bohatera jest pełna zagadek i nierozwiązanych wątków. Jednak powieści Cobena zaczynają mnie powoli nudzić. Stają się schematyczne,pisane jakby na jedno kopyto. Brak mi w nich jakiegokolwiek zaskoczenia,o strachu czy przerażeniu już nie wspominam.

To już drugi tom,a bohater w żaden sposób nie zbliżył się do rozwiązania zagadki o śmierci ojca. Zastanawia, się jak długo Pan Harlan będzie to ciągnął? Czy trzeci tom będzie zakończeniem,czy dalszym laniem wody i opóźnianiem akcji? Zobaczymy...czekam z niecierpliwością.

Moja ocena powieści 5/10 pkt
wyd: Albatros 2013
stron:400

poniedziałek, 23 grudnia 2013

''Jedyna szansa"- Harlan Coben


Coben to autor naprawdę dobrych kryminałów i thrillerów.Tym razem do ręki wpadła mi jego powieść pod tytułem Jedyna szansa.

Ta książka zaciekawiła mnie już od pierwszej strony. Główny bohater-chirurg plastyczny zaraz na początku zostaje postrzelony we własnym domu.Traci dużo krwi,ma wiele poważnych obrażeń,ale na szczęście uchodzi z życiem.Szczęścia nie ma jego żona,która ginie na miejscu. Dochodzi do tragedii,jednak najgorsze jest to,że znika dziecko pary-6 miesięczna dziewczynka Tara.Ojciec budzi się w szpitalu po 14 dniach i nie wie co się stało z jego dzieckiem.Czy porwali go zabójcy,czy żyje i czy jest bezpieczne?

Sprawa rozwiązuje się po jakimś czasie. Po paru dnach od morderstwa i porwania postrzelony ojciec dostaje wiadomość dotyczącą okupu.Ma on dać 2 miliony dolarów w zamian za odzyskanie córki.Pieniądze trafiają w ręce porywaczy,jednak dziecko nie wraca.Po 18 miesiącach,,kiedy ojciec pogodził się z tym,że prawdopodobnie nie zobaczy już swego dziecka porywacze odzywają się ponownie.Czego tym razem chcą i co oferują w zamian?

W tej powieści urzekła mnie skomplikowana fabula.Dla jednych jest to zaleta,dla niektórych wada.W pewnych momentach powieść jest naprawdę tak pogmatwana,że często bez zerkania wstecz nie jesteśmy wstanie zrozumieć co się aktualnie dzieje.Tak jak w policyjnym śledztwie Harlan Coben wysuwa wiele hipotez dotyczących porwania i zabójstwa. Główny bohater wielokrotnie zastanawia się nad tokiem myślenia porywaczy dziecka i w głębi swego umysłu analizuje ich postępowanie.Oprócz niego sprawą zajmuje się FBI,które wysuwa własne wnioski i o porwanie dziecka i zabicie żony oskarża nawet samego poszkodowanego.

Co do zakończenia to jest ono naprawdę zaskakujące.Nigdy,przenigdy nie spodziewałabym się kto tak naprawdę stoi za porwaniem malutkiej dziewczynki. 

Ta powieść oprócz tego,że wciąga w bardzo dobry sposób przedstawia reakcje człowieka,który znalazł się w sytuacji wymagającej szybkiego myślenia,lub stoi w obliczu wielkiego niebezpieczeństwa.Każdy z nas zachowuje się inaczej.Jedni są przewidywalni,drudzy mniej,a decyzje,które popełniają mogą zniszczyć komuś życie (kto czytał powieść,pewnie domyśla się o czym mówię).

Podoba mi się w jaki sposób Coben przedstawił obraz ojca,który bezskutecznie próbuje odnaleźć swoje porwane dziecko. Główny bohater jest w stanie wziąć broń do ręki,jest w stanie tracić,zaprzestać pracować i ocierać się o śmierć. To wszystko w imię miłości do dziecka,które utracił.

Moja ocena powieści 8/10 pkt
wyd: Albatros 2005
stron: 416

sobota, 21 grudnia 2013

"Dziewięć żyć Chloe King.Uprowadzona"-Liz Braswell


Drugi tom o nastoletniej kocicy.Chloe King to na pozór normalna dziewczyna,która w okresie dorastania (dokładnie po 16-tych urodzinach) dowiedziała się,że nie jest zwykłym człowiekiem,lecz w połowie kotem.Ta wiadomość nie była wyłącznie sporym szokiem,ale ściągnęła na nastolatkę wiele niebezpieczeństw.

W pierwszej części książki autorka zaznajamia nas z życiem Chloe (jej przyjaciółmi,szkołą,chłopakami oraz matką). W drugim tomie akcja powoli zaczyna się rozkręcać tak,że nie wiadomo kto jest wrogiem młodej zagubionej kocicy,a kto jej przyjacielem.

W tej części Liz Braswell przedstawia nam życie kociej rasy Mai.Poznajemy przedstawicieli rasy ich życie codzienne oraz historię sięgającą do czasów starożytnego Egiptu. W tej powieści nie zabraknie niebezpieczeństwa,które czai się w ukryciu oraz najlepszych przyjaciół Chole,którzy będą przy niej trwać na dobre i na złe. Główna bohaterka oprócz troski o życie matki będzie musiała zmierzyć się z samotnością.W związku z niebezpieczeństwem ze strony Bractwa Dziesiątego Ostrza nastolatka musi opuścić dom rodzinny i przybraną matkę i na jakiś czas żyć w ukryciu.

W drugim tomie Chloe pokazuje,że nie jest wyłącznie drapieżną kotką lubiącą swoją dziką naturę,lecz przede wszystkim człowiekiem posiadającym dobrą,ludzką twarz. Broniąc swej matki sprowadza na siebie jeszcze większe niebezpieczeństwo niż kiedykolwiek.Woli poświęcić jedno ze swoich ży by uratować mamę z rąk szaleńców.Od teraz Chloe będzie musiała uciekać przed Bractwem i przed swoją kocią rodziną. Czy da sobie radę? Tego dowiemy się w trzecim tomie powieści.

Dla mnie akcja powieści wlecze się jak ślimak po deszczu. W tym tomie nie zauważyłam wiele ciekawych zdarzeń,oprócz spotkaniem Bractwa z kocią rasą i próby złapania Cloe w tej części nie działo się nic.Nie wiem dlaczego Liz Braswell nie napisała tej powieści w jednym kawałku,tylko dzieli ją na tomy.Droga Autorko tutaj nie ma czego dzielić! Tom I był taki sobie,ale miałam nadzieję,że druga część mnie rozkręci.Tak się nie stało i nie wiem już czy warto czekać na część trzecią.

Brawa za okładkę.Jest przepiękna.Wydawnictwo naprawdę się postarało.

Moja ocena książki 5/10 pkt
wyd:Filia 2013




wtorek, 17 grudnia 2013

"Czarna loteria"-Tess Gerittsen


Czarna loteria to wczesna powieść Tess Gerittsen wydana wraz z inną powieścią w książce pod tytułem Bez skrupułów.

To kryminalna zagadka,którą rozwiązuje prawnik,policja oraz lekarka-anestezjolog. Akcja powieści najczęściej toczy się w szpitalu.Tam właśnie w niespodziewanych okolicznościach na stole operacyjnym umiera młoda i zdrowa kobieta. Właśnie tam przed wieloma laty umiera podczas porodu młoda dziewczyna,a parę godzin później odchodzi jej córeczka. Teraz szpital ma o wiele poważniejszy problem. Jego pracownicy zostają brutalnie mordowani przez jakiegoś szaleńca z skalpelem w ręku. Ponadto grozi mu sprawa w sądzie za nieumyślne spowodowanie śmierci i tragiczny w skutkach błąd lekarski. 

Czarna loteria to powieść pełna aury tajemniczości.Do końca nie wiadomo kto tak naprawdę zabija i dlaczego.Podczas czytania nasuwało mi się wiele wniosków,które później okazały się błędne.Taka niepewność i oczekiwanie na to co zdarzy się później dodało tej powieści atrakcyjności i sprawiło,że czytałam ją z zachwytem w te zimowe i mroźne wieczory.

Powieść ta oprócz wątku kryminalnego (który według mnie jest na drugim miejscu)  przedstawia rodzące się uczucie pomiędzy prawnikiem, a lekarzem. On to kawaler z odzysku,ona zakochana w swej pracy panna z dobrego domu.On po rozwodzie zna wady i zalety małżeństwa.Ona pragnie miłości,lecz uważa,że mężczyzna ogranicza kobietę i  niszczy jej zawodowe plany. Ona ratuje ludzkie życie.On przez błąd lekarski stracił syna. Między tymi dwojga ludźmi nawiązuje się krucha więź,która powoli i powolutku przeistacza się w coś głębszego.

Wątek miłosny jest przewidywalny,kryminalna zagadka już nie.Taki miszmasz znakomicie się uzupełnia. Warto przeczytać.

Moja ocena powieści 8/10 pkt


niedziela, 15 grudnia 2013

" Z zimną krwią"- Tess Gerittsen


Czasem jedno przypadkowe spotkanie z na pozór normalnym człowiekiem sprowadza na nas tarapaty,a nawet przyczynia się do śmierci naszych najbliższych. 

Dla Niny to najpiękniejszy dzień w życiu.Za parę minut będzie szczęśliwą żoną Roberta. Właśnie stoi przed ołtarzem i czeka na swojego ukochanego. Zamiast obrączki i magicznego słowa "tak" dostaje karteczkę,która informuję ją,że narzeczony nie jest jeszcze gotowy na trwały związek i postanawia wyjechać na jakiś czas.Poniżona Nina odwołuje ślub i zrozpaczona wychodzi z kościoła.Wkrótce po tym jak opuszcza mury świątyni ta w wyniku wybuchu zrównuje się z ziemię.Czy bomba była przeznaczona dla niej? Dlaczego ktoś pragnie jej śmierci przecież pielęgniarka-Nina pozornie nie ma żadnych wrogów?

Z zimną krwią to powieść napisana przez autorkę na samym początku jej kariery ,kiedy jeszcze zafascynowana była czytaniem harlequinów. W tej książce nie znajdziemy rozbudowanego wątku medycznego,i wielowątkowej fabuły.Mamy natomiast młodą i zagubioną kobietę,która w każdej chwili może stracić życie oraz jej opiekuna-policjanta,który chroni ją nie tylko ze względu na śledztwo,które prowadzi,ale również z pobudek czysto osobistych.

Powieść jest lekka i przyjemna,Czytało mi się ją szybko i nie ukrywam,że była ona dobrą odskocznią od książek trudnych i wymagających użycia komórek mózgowych. Czy powieść jest słaba i niewarta zachodu? Absolutnie nie.Czytałam już słabsze pozycje,a tą książkę warto przeczytać choćby po to by porównać sobie początkową twórczość pisarki z tym co tworzy teraz. 

Moja ocena powieści 6/10 pkt.
wyd: Harlequin Polska 2011
stron: 260

wtorek, 10 grudnia 2013

"Frida"-Barbara Mujica


"Po co mi stopy skoro mam skrzydła" -Frida Kahlo

Ludzie posiadający niezwykłe talenty często w bardzo bolesny sposób są doświadczani przez życie. Często wybitni tego świata nie mogą się w tym naszym świecie odnaleźć, jest im trudno żyć w społeczeństwie w którym się wyróżniają.Są jak barwne ptaki-inne od wszystkich,przepiękne,lecz samotne swojej odmienności.

Swoją ''innością'' od najmłodszych lat wyróżniała się Frida Kahlo.Nie będę streszczała jej biografii bo to nie o to chodzi. Napiszę tylko,że jej życie to historia pełna sukcesów i porażek,a sama osoba meksykańskiej malarki do dzisiaj budzi kontrowersje i porusza wiele osób. Artystka przez całe życie zmagała się z chorobą i towarzyszącym jej bólem.Od dzieciństwa miała problem z nogą,później ledwo ocalała z wypadku komunikacyjnego.W swoim życiu przeszła ponad trzydzieści operacji,miesiące spędziła w szpitalu i nigdy nie została matką.

W miłości też nie zaznała upragnionego szczęścia.Zakochana w dużo od siebie starszym mężczyźnie,jej mentorze i nauczycielu nie było dla niej oazą spokoju i idyllą.Małżeństwo z Diego Riverą było burzliwe i trudne dla nich obojga.Przepełnione gniewem,zazdrością i zdradą odcisnęło piętno w zachowaniu malarki i jej postrzeganiu świata.

"Maluje bo jestem sama. Siebie znam najlepiej"

Historia Fridy Kahlo napisana przez amerykańską pisarkę B.Muijca jest interesująca i niezwykle wciąga.Narratorem książki  jest przyrodnia siostra Fridy Christina. Christina opisuje życie swej starszej siostry.Na kartach tej powieści przeprasza ją za to co zrobiła,lub nie zrobiła by ją wspomóc i wesprzeć.Tłumaczy się również z romansu pomiędzy nią,a mężem Fridy. Opisuje skomplikowaną siostrzaną więź i uczucia jakimi darzą się główne bohaterki.

"Frida" nie jest książką czysto biograficzną.Autorka dodaje do niej przypuszczenia i hipotezy,które gdzieś i kiedyś mogły mieć miejsce.Według mnie podnosi to atrakcyjność tej książki. Obraz Fridy Kahlo wyróżnia się,lecz nie jest mocno przerysowany.Oprócz wydarzeń z życia malarki zapoznajemy się również z sytuacją jej ojczyzny i życiem osób z jej otoczenia. Tam gdzie historia milczy Barbara Mujica dopowiada czytelnikowi prawdopodobną wersję zdarzeń.Dla mnie fikcja wymieszana z prawdą dała znakomity efekt w postaci tego,że wciągnęłam się w czytanie tej książki bez reszty.

"Moje malarstwo nosi w sobie przekaz bólu.Malarstwo dopełnione życiem. Straciłam troje dzieci.Zastąpiły je obrazy.Wierzę,że najlepszym wyjściem jest praca."

Polecam Wam tą książkę.Dzięki niej poznacie nieprzeciętną kobietę jaką była Frida.Poznacie artystkę pełną egoizmu i destrukcyjnej siły,która doprowadza ją do kresu istnienia.Poznacie kobietę,która swój wewnętrzny ból przeistacza w przepiękne obrazy.Poznacie kobietę żywą i barwną...pełną skrajnych uczuć i emocji.

Moja ocena książki 9/10 pkt
wyd: Muza 2005
stron: 358


środa, 4 grudnia 2013

Dni lata-Jill Barnett


1957 roku w wypadku samochodowym spowodowanym przez pijanego kierowcę Rudy'ego Banninga ginie zdolny i młody piosenkarz Jimmy Peyton.Jego rodzina (żona i córka) zostawiają dotychczasowe życie i zamieszkują na małej wysepce z dala od świata rozrywki i muzyki. Dwoje synów Rudy'ego-sprawcy wypadku trafia po opiekę bogatego dziadka-potentata naftowego,który wychowuje ich twardą i zdecydowaną ręką.

Z biegiem czasu dzieci dorastają.Córka muzyka Laurel przeobraża się w piękną kobietę,a dwaj bracia Cale i Jud wyrastają na wspaniałych i przystojnych,choć nieco różniących się od siebie charakterem mężczyzn. Los tak zmienia ich plany,że przypadkiem wplątują się w trójkąt miłosny.Nie mając pojęcia o własnej przeszłości zakochują się w sobie i planują wspólne życie.

Ta powieść mogła by posłużyć jako scenariusz filmowy. Jej akcja rozgrywa się blisko przez pół wieku, plącze ludzkie losy i zaskakuje swym zakończeniem. Wciąga czytelnika w świat rozpaczy po starcie najbliższej osoby. Zapoznaje go z obliczem śmierci,długoletniej żałoby i uczy,że  pomimo wszystko warto jest przebaczać i zapominać o wyrządzonych krzywdach. Historia trzech głównych bohaterów jest skomplikowana i pełna niespodzianek. Piszę ją życie,które codziennie czymś ich zaskakuję.Wydarzenie z przeszłości (wypadek samochodowy) zmienia ich całą teraźniejszość. Można rzec,że nic w ich życiu nie dzieje się przypadkiem. 

Książka dobra,lecz znalazłam w niej parę wad.Jedną z nich jest mnogość niedokończonych wątków.Autorka w bardzo ładny sposób kończy powieść,lecz nie doprowadza wszystkich historii do końca. Tak jakby myślała "Czytelniku domyśl się zakończeń tych wątków sam". Czytelnik musi sobie sam dopowiedzieć co by było gdyby...

Kolejną wadą jest to,że w niektórych momentach wątek miłosny z romantycznego i pełnego uczuć zmieniał się w tani i banalny dialog żywcem wyjęty z telenoweli.Nie można zarzucić powieści,że nie jest ciepła,wzruszająca i romantyczna.Miejscami jednak kreacje bohaterów i ich rozmowy są przerysowane i niepotrzebnie wyolbrzymione.Innych wad nie znalazłam:-)

Moja ocena powieści 7/10 pkt
wyd: Świat Książki 2009
stron: 492