środa, 4 grudnia 2013

Dni lata-Jill Barnett


1957 roku w wypadku samochodowym spowodowanym przez pijanego kierowcę Rudy'ego Banninga ginie zdolny i młody piosenkarz Jimmy Peyton.Jego rodzina (żona i córka) zostawiają dotychczasowe życie i zamieszkują na małej wysepce z dala od świata rozrywki i muzyki. Dwoje synów Rudy'ego-sprawcy wypadku trafia po opiekę bogatego dziadka-potentata naftowego,który wychowuje ich twardą i zdecydowaną ręką.

Z biegiem czasu dzieci dorastają.Córka muzyka Laurel przeobraża się w piękną kobietę,a dwaj bracia Cale i Jud wyrastają na wspaniałych i przystojnych,choć nieco różniących się od siebie charakterem mężczyzn. Los tak zmienia ich plany,że przypadkiem wplątują się w trójkąt miłosny.Nie mając pojęcia o własnej przeszłości zakochują się w sobie i planują wspólne życie.

Ta powieść mogła by posłużyć jako scenariusz filmowy. Jej akcja rozgrywa się blisko przez pół wieku, plącze ludzkie losy i zaskakuje swym zakończeniem. Wciąga czytelnika w świat rozpaczy po starcie najbliższej osoby. Zapoznaje go z obliczem śmierci,długoletniej żałoby i uczy,że  pomimo wszystko warto jest przebaczać i zapominać o wyrządzonych krzywdach. Historia trzech głównych bohaterów jest skomplikowana i pełna niespodzianek. Piszę ją życie,które codziennie czymś ich zaskakuję.Wydarzenie z przeszłości (wypadek samochodowy) zmienia ich całą teraźniejszość. Można rzec,że nic w ich życiu nie dzieje się przypadkiem. 

Książka dobra,lecz znalazłam w niej parę wad.Jedną z nich jest mnogość niedokończonych wątków.Autorka w bardzo ładny sposób kończy powieść,lecz nie doprowadza wszystkich historii do końca. Tak jakby myślała "Czytelniku domyśl się zakończeń tych wątków sam". Czytelnik musi sobie sam dopowiedzieć co by było gdyby...

Kolejną wadą jest to,że w niektórych momentach wątek miłosny z romantycznego i pełnego uczuć zmieniał się w tani i banalny dialog żywcem wyjęty z telenoweli.Nie można zarzucić powieści,że nie jest ciepła,wzruszająca i romantyczna.Miejscami jednak kreacje bohaterów i ich rozmowy są przerysowane i niepotrzebnie wyolbrzymione.Innych wad nie znalazłam:-)

Moja ocena powieści 7/10 pkt
wyd: Świat Książki 2009
stron: 492