poniedziałek, 23 grudnia 2013

''Jedyna szansa"- Harlan Coben


Coben to autor naprawdę dobrych kryminałów i thrillerów.Tym razem do ręki wpadła mi jego powieść pod tytułem Jedyna szansa.

Ta książka zaciekawiła mnie już od pierwszej strony. Główny bohater-chirurg plastyczny zaraz na początku zostaje postrzelony we własnym domu.Traci dużo krwi,ma wiele poważnych obrażeń,ale na szczęście uchodzi z życiem.Szczęścia nie ma jego żona,która ginie na miejscu. Dochodzi do tragedii,jednak najgorsze jest to,że znika dziecko pary-6 miesięczna dziewczynka Tara.Ojciec budzi się w szpitalu po 14 dniach i nie wie co się stało z jego dzieckiem.Czy porwali go zabójcy,czy żyje i czy jest bezpieczne?

Sprawa rozwiązuje się po jakimś czasie. Po paru dnach od morderstwa i porwania postrzelony ojciec dostaje wiadomość dotyczącą okupu.Ma on dać 2 miliony dolarów w zamian za odzyskanie córki.Pieniądze trafiają w ręce porywaczy,jednak dziecko nie wraca.Po 18 miesiącach,,kiedy ojciec pogodził się z tym,że prawdopodobnie nie zobaczy już swego dziecka porywacze odzywają się ponownie.Czego tym razem chcą i co oferują w zamian?

W tej powieści urzekła mnie skomplikowana fabula.Dla jednych jest to zaleta,dla niektórych wada.W pewnych momentach powieść jest naprawdę tak pogmatwana,że często bez zerkania wstecz nie jesteśmy wstanie zrozumieć co się aktualnie dzieje.Tak jak w policyjnym śledztwie Harlan Coben wysuwa wiele hipotez dotyczących porwania i zabójstwa. Główny bohater wielokrotnie zastanawia się nad tokiem myślenia porywaczy dziecka i w głębi swego umysłu analizuje ich postępowanie.Oprócz niego sprawą zajmuje się FBI,które wysuwa własne wnioski i o porwanie dziecka i zabicie żony oskarża nawet samego poszkodowanego.

Co do zakończenia to jest ono naprawdę zaskakujące.Nigdy,przenigdy nie spodziewałabym się kto tak naprawdę stoi za porwaniem malutkiej dziewczynki. 

Ta powieść oprócz tego,że wciąga w bardzo dobry sposób przedstawia reakcje człowieka,który znalazł się w sytuacji wymagającej szybkiego myślenia,lub stoi w obliczu wielkiego niebezpieczeństwa.Każdy z nas zachowuje się inaczej.Jedni są przewidywalni,drudzy mniej,a decyzje,które popełniają mogą zniszczyć komuś życie (kto czytał powieść,pewnie domyśla się o czym mówię).

Podoba mi się w jaki sposób Coben przedstawił obraz ojca,który bezskutecznie próbuje odnaleźć swoje porwane dziecko. Główny bohater jest w stanie wziąć broń do ręki,jest w stanie tracić,zaprzestać pracować i ocierać się o śmierć. To wszystko w imię miłości do dziecka,które utracił.

Moja ocena powieści 8/10 pkt
wyd: Albatros 2005
stron: 416