sobota, 28 grudnia 2013

"Imperium wilków"- Jean-Christophe Grange


Turcja nie jest dla mnie obcym krajem.To mój drugi dom (szczególnie mała wioska w pobliżu Gaziantep,skąd pochodzi mój mąż). Przez przypadek czytająckryminały francuskiego pisarza J.C Grange wypożyczyłam sobie tą powieść.Mojego wyboru nie żałuję ponieważ ta książka to znakomita powieść (moim skromnym zdaniem najlepsza w dorobku Francuza).

Akcja powieści na samym początku toczy się we Francji (najwięcej w biednej tureckiej dzielnicy),a następnie przenosi się do Stambułu. 

W paryskiej dzielnicy tureckich imigrantów dochodzi do trzech makabrycznych morderstw.Ofiarami są młode,lekko pulchne nielegalnie przebywające na terytorium Francji tureckie pracownice.Przyjechały one do Paryża z biednych anatolijskich wiosek by zarobić trochę pieniędzy i poprawić swój byt. Przekroczyły grancie nielegalnie.Nie mają wiz i pozwoleń na pracę. Pracują od świtu do nocy w ciężkich warunkach,stłoczone w piwnicach i szyją ubrania przy zaświeconych gołych żarówkach.Te kobiety to bezimienne ofiary.Nie figurują w żadnych paryskich urzędach,ponadto zabójca zmasakrował ich twarze i nikt nie jest w stanie ich rozpoznać.

W tym samym czasie w bogatej dzielnicy Paryża Anna-żona wysoko postawionego urzędnika pracującego w policji ma kłopoty z pamięcią. Od jakiegoś czasu nie rozpoznaje twarzy własnego męża.Wydaje jej się także,że jej wspomnienia nie są prawdziwe oraz ma halucynacje,które z każdym dniem przybierają na sile.Kobieta powoli odkrywa prawdę,łączy fakty i dowiaduje się,że przeszła skomplikowaną operację plastyczną.Anna całkowicie zmieniła sobie twarz.To nie wszystko. Okazuje się,że była w przeszłości kurierem "Szarych Wilków" i przemycała narkotyki z Azji do Europy.

W czasie czytania historia Anny oraz makabryczne morderstwa młodych Turczynek się łączą.W jaki sposób? O tym przekonacie się podczas czytania.

Szare Wilki (po turecku Bozkurtlar) to skrajnie prawicowa turecka organizacja,która powstała w latach 70-tych. Ta organizacja odpowiedzialna jest za wiele zabójstw tureckiej mniejszości narodowej-Kurdów.Ponadto Szare Wilki są na usługach mafii tureckiej.Dokonują płatnych zabójstw i prawdopodobnie to oni dokonali zamachu na papieża Jana Pawła II w 1981 roku. To organizacja,która werbuje w swe szeregi mieszkającą na wsi.Pomaga im w zdobyciu zawodu i wpaja im prawicowe wartości. Obecnie Szare Wilki to organizacja terrorystyczna,potępiana na całym świecie.

Jean Grange od teraz będzie jednym z moich ulubionych francuskich pisarzy.Dlaczego? Ponieważ jego książki nie tylko są dobrze napisane i czyta się je z wypiekami na twarzy,lecz przede wszystkim to skarbnica wiedzy. W czasie czytania tej lektury dowiedziałam się wiele o historii współczesnej Turcji, o mafii tureckiej oraz przemytach narkotyków ze Wschodu na Zachód. Autor powieści zaciekawił mnie wątkiem prania mózgu i sztucznego zmieniania ludzkiej osobowości. Dzięki tej powieści uświadomiłam sobie jaką groźną bronią jest ludzki mózg oraz to,że można nim sterować i manipulować nie zawsze w imię nauki.

Bohaterowie "Imperium Wilków" to wyraziste postacie.Ja szczególnie polubiłam emerytowanego policjanta Schiffer'a i jego partnera Paula. Niestety lub stety w tej powieści nikt nie wygrywa.W pewien sposób wszyscy okazują się przegranymi.Brak końcowego happy endu,gdzie policjant łapie morderce i wsadza go na lata do więzienia. Według mnie takie odmienne zakończenie podnosi ocenę tej lektury.

Jestem pewna,że powrócę do tej książki za jakiś czas i przeczytam ją sobie na spokojnie bacznie wyłapując niuanse i szczegóły,które przy pierwszym czytaniu przeoczyłam.

Moja ocena powieści 10/10 pkt
wyd:Albatros 2005
stron: 463