środa, 1 stycznia 2014

"Nad rzeką niepamięci"-Joanna Lustyk


Rodzinne tajemnice...

Przeszłość dalszej oraz bliższej rodziny może być naprawdę interesująca.Zastanawialiście się kiedyś jakie tajemnice mają Was przodkowie? Co przez lata zdołali skrzętnie ukryć przed światem? Może nieślubne dzieci,zdrady małżonków czy sprzeczki rodzinne? Poznawanie historii rodzinnej może być ciekawym przerywnikiem czasu. Zagłębianie się w przeszłość i odkrywanie tego co przez lata było ukryte może przynieś wielkie i nieoczekiwane rezultaty.Niekiedy rezultaty owocnych poszukiwań mogą być dla nas bolesne.

Adam-główny bohater książki Nad rzeką niepamięci to dorosły mężczyzna po rozwodzie.Jest sam.Nie utrzymuje kontaktu z dwiema siostrami,matka zmarła mu już jakiś czas temu,a teraz umiera mu ojciec. Na niego spada obowiązek uporządkowania mieszkania po zmarłym rodzicu.Podczas porządków w stosie makulatury znajduje zapiski i notatki,które dotyczą jego rodziny. Niektóre z nich są zabawne inne smutne,a jeszcze inne wstrząsające. Schowane przed światem pamiętniki przenoszą go w trudne czasy-rewolucję październikową, I wojnę światową czy radziecką i niemiecką okupację Lwowa.

Historia rodziny Kozarynów to opowieść napisana barwnym i bardzo wyrazistym językiem. Czyta się ją z wypiekami na twarzy,często roniąc po cichu łzę,ponieważ losy głównych bohaterów to nie sielanka. Kozarynowie zostali bardzo mocno doświadczeni przez los.Nie ominęła ich okupacja,bieda,niebezpieczeństwo ze strony ukraińskich band UPA,ani komunizm. Historia rodzinny prócz bolesnej historii zawiera wiele osobistych faktów z życia. Jakich? O nich dowiecie się już podczas czytania.

Ciekawość głównego bohatera,który zaczął poznawać losy swej rodziny by poznać jej ciekawą historię zmienia się po jakimś czasie  Adam oprócz zagłębiania się w przeszłość chce dowiedzieć się prawdy o samym sobie.Ma przypuszczenia,że nie jest tym za kogo się uważa. Przeglądając zapiski ojca,chce także zrozumieć człowieka jakim on był. Pamiętając trudne dzieciństwo chce dowiedzieć się dlaczego jego rodzic był oschłym mężczyzną bez jakichkolwiek uczuć?Dlaczego nie okazywał miłości żonie,ani dzieciom?Dlaczego nie przytulał,nie rozmawiał i nie dowartościowywał swych dzieci?

Na mnie największe wrażenie zrobiły nie losy rodzinny Kozarynów,lecz opisy wydarzeń na Kresach podczas drugiej wojny światowej. Polak dla Ukraińca stał się wrogiem,stał się Lachem,którego należy zniszczyć. Bandy chłopów zabijali polskich sąsiadów z którymi mieszkali i pracowali ramię w ramię. Zabijali kobiety w ciąży i małe dzieci. Odcinali członki,ucinali języki i wyłupiali oczy.Gwałcili i rabowali. W imię czego i za co? Historia potrafi być okrutna.

To moje pierwsze spotkanie z Joanną Lustyk. Na pewno nie ostatnie.Pani Joanna stworzyła znakomitą fabułę,wykreowała wyraziste postacie i ukazała świat takim jaki był i jest.Jej plastyczny sposób opisywania wydarzeń sprawia,że czułam się jak bym tam była,żyła wraz z tymi ludźmi i dzieliła z nimi troski życia codziennego.

Po przeczytaniu tej książki uświadomiłam sobie,że cieszę się z tego co mam. Żyję w wolnym kraju,nie jestem biedna.Nie muszę prać na tarce,topić słoniny by zjeść kromkę ze smalcem.Nie muszę produkować mydła. Mam własny dom i na co dzień budzę się obok kochających osób.Nie muszę oglądać się za siebie i spać całą noc w ubraniu z nadzieją,że żadna uzbrojona banda nie wpadnie do mojego domu i nie rozstrzela mnie z mężem na oczach dziecka.

Moja ocena powieści 10/10 pkt
wyd: Damidos 201
stron: 304