środa, 15 stycznia 2014

"Chwile, których nie znamy. Opowieść o Marku Grechucie"- Marta Sztokfisz


Weź to serce,wyjdź na drogę.
I nie pytaj się "Dlaczego?''

Moja fascynacja twórczością Marka Grechuty zaczęła się od obejrzenia w telewizji polskiej programu z jego największymi przebojami. Na małym ekranie ujrzałam pięknego młodzieńca o niewinnej twarzy i magnetycznym spojrzeniu śpiewającego,że "dam Ci serce szczerozłote,dam konika cukrowego...".Od tego czasu piosenki Marka Grechuty towarzyszą mi na co dzień.

Pani pachnie jak tuberozy.
To nastraja i to podnieca.
A ja lubię zapach narkozy,
A najbardziej -gdy jest kobieca.

Mówię ładnie? I melodyjnie?
Zdania perlę jak z pereł kolię.
Pani patrzy melancholijnie...
Skąd ma Pani tę melancholię?

Biografia Marka Grechuty to książka zrodzona z fascynacji jego osobą. Zanim Marta Sztokfisz napisała tą biografię przeprowadziła wiele rozmów z przyjaciółmi Pana Marka, a także z jego kuzynem. Autorka badała każdy wątek z jego życia. Drobiazgowo i skrupulatnie zastanawiała się nad losami życia jego samego oraz najbliższej rodziny artysty. Po wielu długich miesiącach wypełnionych ciężką pracą przedstawia nam obraz chłopaka z Zamościa,który był wybitnym uczniem i nieśmiałym chłopakiem.Ciężko przeżył rozwód rodziców i już od małego kochał czytać wiersze,tworzyć i recytować przed publicznością

Z tej biografii dowiadujemy także się o chorobie Grechuty,która przez wiele lat była tematem tabu, o jego złym stanie psychicznym i długoletniej depresji.Marta Sztokfisz zastanawia się co spowodowało chorobę afektywną dwubiegunową.Czy była to pierwsza nieszczęśliwa miłość,czy obciążenie genetyczne? A może życie w ciągłej trasie koncertowej lub problemy z synem,który odszedł z domu na dwa lata i przez cały ten czas nie dawał znaku życia?

Pisząc książkę o życiu Marka Grechuty Pani Marta napotkała opór milczenia ze strony jego najbliższej rodziny.Wiele artystów z którymi rozmawiała nie podaję swego nazwiska bojąc się reakcji ze strony Danuty Grechuty-żony artysty. Szkoda,bo bardzo chętnie poznałabym opowieść o Panu Marku bezpośrednio od kobiety,która spędziła z nim kilkadziesiąt lat.Była jego opoką,opiekowała się nim w trudnych chwilach i podtrzymywała ciepło rodzinnego ogniska.

Oczy Twe jak piękne świece,
a w sercu źródło promienia.
Więc ja chciałbym Twoje serce
ocalić od zapomnienia.

Biografia napisana jest stonowanym językiem,nie wywyższa za wszelką cenę Grechuty jako artysty.Ukazuje jego ułomne człowieczeństwo.Jego wady i zalety. Biografistka nie zataja,że Grechuta nie zaprosił własnej matki na swój ślub oraz nie uczestniczył w jej pogrzebie.Dodatkowym plusem są zdjęcia Pana Marka z dzieciństwa i jego młodości oraz obala mit,że Grechuta był pijakiem,który koncertował pod wpływem alkoholu. Jego otumanienie to skutek przyjmowania bardzo wielu leków psychotropowych,a nie ciągotka do kieliszka.

Moja ocena książki 9/10 pkt
wyd: W.A.B 2013
stron: 300