niedziela, 2 lutego 2014

Pasażer- Jean-Christophe Grange



To co za każdym razem mnie zadziwia gdy czytam powieści Grange to pomysłowość tego pisarza i jego wielka wyobraźnia.
Grange jest jednym z najbardziej poczytnych francuskich pisarzy. Po jego najnowszą książkę sięgnełam z lekką obawą,ponieważ jest ona dość obszerna. Jednak nie zawiodłam się na niej i nie byłam nią znudzona. Książka liczy ponad 700 stron i już od pierwszego momentu zaskakuje i trzyma w napięciu do samego końca.

Co do fabuły to jest trochę skomplikowana,a zaczyna się od morderstwa na dworcu kolejowym. Osobą podejrzaną o okrutne zabójstwo młodego kloszarda staje się ceniony ekspert w dziedzinie psychiatrii Mathias Freire. Tak naprawdę ten mężczyzna cierpi na amnezję i co jakiś czas zmienia swoją osobowość. W wyniku traumatycznych przeżyć zapomina o swoim dawnym życiu i staje się kimś innym.Jest między innymi malarzem czy fałszerzem dokumentów. Mathias Freire kiedy dowiaduje się o tym,że jest podejrzany o zabójstwo nie wierzy w to,że mógł popełnić taką straszną zbrodnię.Postanawia dowiedzieć się czegoś więcej o jego poprzednich wcieleniach,odnaleźć zabójcę gustującego w greckich mitach i oczyścić się z zarzutów. Podczas wędrówki w głąb samego siebie czeka na niego wiele niebezpieczeństw.Nie tylko ze strony policji....

Pasażer to powieść w której główny bohater podróżuje wgłąb samego siebie. Chce poznać przyczyny jego zaburzeń osobowości i znaleźć osoby,które mogą pomóc mu odkryć prawdę o sobie samym. Książce nie brakuje momentów pełnych napięcia i strachu. Szczególnie bardzo podniecające jest jej samo zakończenie.

W wolnym czasie sięgnijcie po Pasażera by odbyć podróż wgłąb ludzkiego umysłu i poznać zbrodnie o jakich się Wam nie śniło.

Moja ocena powieści 9/10 pkt
wyd: Albatros 2013
stron: 720