czwartek, 28 listopada 2013

"Dawca"- Tess Gerritsen


Dopiero od niedawna zatracam się w twórczości Tess Gerritsen. Chociaż nie przeczytałam zbyt wiele jej powieści,mając porównanie z innymi pisarzami twierdzę,że jest ona mistrzynią w pisaniu thrillerów medycznych. Jej książki naprawdę wciągają,sama jestem tego przykładem:-)

Autorka- z zawodu lekarz internista od podszewki zna świat chorób,lekarzy i szpitali. Wie o czym piszę,a swoją wiedzę przedstawia w takich sposób,że czuć bliskość skalpela,sali operacyjnej a nawet kostnicy. Tym razem mamy do czynienia z transplantologią i przeszczepem ludzkich organów.

Czy chory milioner może kupić wszystko?

W tej książce Tess porusza problem,który istnieje,a jest zmiatany pod dywan. Ukazuje nam świat korupcji i sprzedaży narządów do przeszczepów. Handel narządami to nie jest wcale fikcja literacka.Narządy w sposób nielegalny pobierane są od ludzi mieszkających w krajach trzeciego świata (Indie,Bangladesz) i sprzedawane w bogatych państwach na tak zwanym czarnym rynku.
Ten proceder powstał stosunkowo niedawno i nie jest do końca zbadany,więc mało o nim prawdziwych i rzetelnych informacji. Lekarze milczą,szpitale bojąc się wypaść w złym świetle tuszują nielegalne precedensy a ludzie giną niepotrzebnie i niehumanitarnie.

W Dawcy Tess skupia się na grupie lekarzy transplantologi.Za pośrednictwem głównej bohaterki-młodej stażystki dr Abby odkrywamy ich przekręty okupione śmiercią ludzkich istot. Czytelnik wielokrotnie zastanawia się gdzie podziała się ich etyka lekarska i przekonanie o tym,aby przede wszystkim nie szkodzić?

Bardzo wstrząsnęło mną to,że za pieniądze można kupić wszystko.Nowe serce,nerkę czy wątrobę.Że bogaty może żyć,a biedny ginie na stole operacyjnym wypatroszony jak kurczak. Strasznie mnie złości taka niesprawiedliwość jaką gotuję nam los.

Moja ocena powieści: 10/10 pkt.
wyd: Albatros 2013
stron: 400