niedziela, 6 października 2013

"Magnolia"-Grażyna Jeronim-Gałuszka


Ludzie z którymi mieszkamy i przebywamy na co dzień potrafią zmienić nasze patrzenie na świat i wpłynąć na nasze zachowanie.Miejsce w którym żyjemy także wpływa na nasz charakter.Te moje przekonania potwierdziła polska powieść pt."Magnolia".Książka przy której warto usiąść na chwilę dłużej by zastanowić się nad ludzką ułomnością przemijania.

Filip Spalski to były pilot,który został odesłany na przymusową wcześniejszą emeryturę.Praca,którą wykonywał była dla niego tak wciągająca,że zaniedbał on swoje życie małżeńskie,Żona odeszła od niego doprowadzając go do rozległego zawału i utraty znacznej części wspólnego majątku.Po tym jak ledwo uciekł śmierci spod kosy Filip sprzedaje swój dobytek,wsiada do auta i rusza w nieznane.Dociera na południe polski,gdzieś w Bieszczady.Tam na zaniedbanej i mało uczęszczanej stacji kolejowej spotyka pewnego człowieka.Od słowa do słowa dowiaduje się,że mężczyzna sprzedaje mały pensjonat.Spalski bez zastanowienia kupuje całą nieruchomość.Osiedla się w małej wsi,z dala od cywilizacji wśród ludzi,którzy na zawsze odmienią jego życie.

Filip poznaje cztery charyzmatyczne i żywiołowe kobiety,które pracują lub spotykają się w małym pensjonacie,oraz jedną dziewczynkę,która ze świata biedy ucieka w świat książek i opowiadań.Każda z tych kobiet ma własne problemy,ciekawą historię życia oraz odmienne postrzeganie świata.Ich rozmowy obfitują w cięte riposty oraz dużą dawkę humoru.Przy tej powieści nie da się nudzić.Można tylko na przemian płakać lub się uśmiechać. 

''Magnolia'' przenosi nam do spokojnego świata w którym nic nie dzieję się bez przyczyny.Opowiada nam o przemijaniu i ludzkiej ulotności.Bardzo dogłębnie zastanawia się nad ludzkim życiem,które w pewnym momencie się kończy.Czy jest jeszcze coś po ludzkim życiu?Czy nasza śmierć już wszystko kończy?Pełna nostalgii powieść,która zmusza do refleksji.Dodatkowym plusem tej książki są opowieści z życia wzięte,które potrafią przytrafić się każdemu człowiekowi.

Prosty,acz barwny język pisarki przenosi nas do świata z dala od cywilizacji i komercjalizacji.Podoba mi się taka odmiana.Bieszczady to piękne miejsce w którym warto powspominać i zastanowić się nad własnym losem.Cieszę się,że ktoś w taki piękny sposób opisał moje rodzinne strony.

Moja ocena powieści 9/10 pkt.
wyd:Prószyński i S-ka 2013
stron:384