czwartek, 3 października 2013

"Na cienistej plaży"-Barbara Freethy


Druga powieść opowiadająca o losach bohaterów małego miasteczka położonego w Zatoce Aniołów.Pierwsza część mi się bardzo spodobała,więc sięgnęłam po kolejną.Czy był to dobry wybór?Czym tym razem zaskoczyła mnie amerykańska pisarka?

Ciepła i pełna pozytywnych wibracji seria książek Barbary Freethy jest doskonałym przerywnikiem czasu.Szczególnie wtedy,gdy na dworze ziąb.Tym razem poznajemy losy całkiem innych osób niż w poprzedniej części.Kto nie czytał pierwszej książki może śmiało zacząć swoją przygodę od części drugiej.Na pewno nie pożałuje.

Lauren Jamison po wielu latach wraca do rodzinnego domu położonego w Zatoce Aniołów.Przyjeżdża ona do schorowanego ojca,który choruje na Alzheimera.Zamierza zostać tylko przez parę dni i chcę namówić ojca do przeprowadzki do miasta.Widok miasteczka przywołuje w niej głęboko ukrywane wspomnienia.Lauren jako nastolatka boleśnie przeżyła śmierć swojej młodszej siostry,która została bestialsko zamordowana w opuszczonym domu na wybrzeżu.Do dzisiaj nie znaleziono sprawcy tego makabrycznego mordu.Po śmierci siostry Abby małżeństwo rodziców się rozpadło/.Matka Lauren zostawiła męża w Zatoce i do dziś nie utrzymuje z nim kontaktu.Lauren oprócz ojca zostawiła w Zatoce Aniołów swoją pierwszą szkolną miłość.Jej były chłopak Shane po tym jak został podejrzanym o zabójstwo siostry Lauren wyjechał na wiele lat z miasta.Powrócił i chce zmierzyć się z miasteczkowymi niedomówieniami.Kiedy spotyka dorosłą Lauren uświadamia sobie,że ciągle coś do niej czuje.Sprawy komplikują się jeszcze bardziej kiedy reżyser z Nowego Jorku postanawia nakręcić film o zabójstwie dziewczyny i złapać jej mordercę.

Niekiedy zbyt tkliwa,lecz bardzo ciepła i prosta w przesłaniu.Taka według mnie jest powieść "Na cienistej plaży".Czułam,że wszystko zakończy się dobrze i tak właśnie się stało.Podobał mi się motyw pierwszej miłości,która nigdy nie przemija.Można o niej zapomnieć,odsunąć ją od siebie i nie dopuszczać by gościła w naszym umyśle,lecz wszystkie te starania są daremne bo ona uderzy zawsze ponownie.Lauren i Shane są dla mnie parą idealną.Są zgrani zarówno pod względem charakteru jak i pod względem sposobu patrzenia na świat.On lekkoduch,a ona kobieta stąpająca twardo po ziemi.Może wszystko jest zbyt idealnie,ale ta idealność nie jest zbyt nachalna i przerysowana.Dobrze jest od czasu do czasu poczytać sobie o dobrych zakończeniach,dobranych parach i przyjaznych ludziach mieszkających w jakimś małym miasteczku.

Barbara Freethy oprócz wątku romansowego skupiła się także na wątku kryminalnym.Główni bohaterowie prowadzą własne małe śledztwo.Pragną znaleźć zabójce nastolatki i oddać go w ręce wymiaru sprawiedliwości.Czy im się to uda,oraz kto jest tak bezwzględny by zamordować młodą dziewczynę?Przeczytajcie książkę ,a wszystkiego się dowiecie.

Moja ocena powieści 8,5/10 pkt.
wyd:Bis 2012
stron:328