niedziela, 27 października 2013

''Moje życie w haremie"-Jillian Lauren


Amerykańska kurtyzana w haremie sułtana Brunei

Opowieść Jillian to historia,która wydarzyła się naprawdę.Główna bohaterka zaraz po urodzeniu została adoptowana przez amerykańską rodzinę pochodzenia żydowskiego.W dzieciństwie kochała swych adopcyjnych rodziców (szczególnie ojca),kiedy zaczęła dorastać w ich relacjach pojawiły się problemy.Ojciec stał się agresywny,ona pyskata i sprawiająca problemy,a matka obojętna na to co się dzieje.Jako nastolatka Jillian wyprowadziła się z domu rodzinnego i porzuciła szkołę.Chociaż występowała w teatrze i miała okazję zagrać w podrzędnym horrorze ciężko było jej się utrzymać.Najpierw pracowała jako striptizerka w nocnych barach,następnie jako call girl w drogiej agencji towarzyskiej.Dzięki castingowi na który się zgłosiła została wybrana jako jedna z nielicznych w podróż do sułtana Brunei.Tam w pałacu,wśród mnóstwa innych kobiet wielu narodowości walczyła o wpływy i łaski bogatych mężczyzn posiadających władze i pieniądze.

J.Lauren opisuje swą historię w sposób szczery oraz z poczuciem humoru.Czytelnik nie przekreśla jej ze względu na to jaką uprawiała profesję.Widać,że była ona zagubioną młodą kobietą,która w poszukiwaniu miłości oraz pieniędzy robiła to co dla niektórych wydaje się złe i niemoralne.

Choć w sułtańskich pałacach nie brakowało jej niczego (Jillian mogła kupować najlepsze ubrania i kosmetyki bez żadnego limitu,była obdarowywana kosztowną biżuterią i innymi prezentami) po jakimś czasie czuła się samotna i zagubiona.Po dwóch wizytach w Brunei skończyła ze swoją profesją.Z powieści dowiecie się na co wydała zarobione w ten sposób pieniądze i jak ułożyła sobie życie.

Podoba mi się,że autorka opowiedziała wszystko czego doświadczyła.Nie ukrywa, że była tylko żywym towarem w rękach sułtana i jego brata,że musiała z nimi uprawiać seks i być na każde ich skinienie.Cała jej biografia jest przejrzysta,jednak jej historia mnie nie porwała.Nie ma tam nic wstrząsającego (chyba,że dla kogoś sam fakt sypiania z sułtanem już jest nie lada wydarzeniem).

Tej powieści czegoś brakuje.Niby wszystko jest tak jak być powinno,ale jednak...momentami powieść była trochę nudna.Warto ją przeczytać choćby po to by dowiedzieć się czegoś na temat Brunei-monarchii absolutnej położonej w Azji Południowo-Wschodniej oraz po to by zastanowić się jak wychowanie i dzieciństwo wpływa na nasze dalsze losy i wybory których dokonujemy w przyszłości.

Moja ocena książki: 6/10 pkt
Wyd: Albatros 2012
stron:368