wtorek, 29 października 2013

"Maria"- Barbara Iskra Kozińska


Koniec drugiej wojny światowej.Radość ze zwycięstwa i radość z odzyskanej wolności.Jednak 1945 rok to wciąż trudny czas dla każdego Polaka.Rodzina Kozińskich i Romaniewiczów wiosną 1945 roku zostawia swoje domy na Wołyniu i ucieka przed Sowietami na zachodnie ziemię odzyskane.Te dwie rodziny przyjeżdżają wagonem,a następnie wozami do małej wsi niedaleko Poznania.Wybierają domy opuszczone przez uciekających w popłochu Niemców.Choć są zafascynowani nowym sprzętem oraz  urodzajną ziemią wciąż w ich sercach czai się strach o to co będzie dalej.Czy Niemcy nie wrócą? Czy w końcu tutaj,tak daleko od rodzinnego domu znajdą szczęście i spokój?

"Maria" to powieść historyczno-obyczajowa.Matką autorki tej książki jest Maria Kozińska-główna bohaterka powieści.Jako młoda dziewczyna zgodziła się wychować synów swej zmarłej siostry Eweliny.Po śmierci ojca zaopiekowała się schorowaną matką.Maria by utrzymać rodzinę całe dnie pracowała w gospodarstwie.Zbierała grzyby,które sprzedawała na targu,a zarobione pieniądze przeznaczała na szkołę dla swoich siostrzeńców.Barbara Iskra Kozińska opisuje swą matkę z wielkim szacunkiem.Szanuję jej pracę i troskę jaką włożyła w trud utrzymania i wychowania chłopców.Nie żałuję jej słów uznania,które jej się naprawdę należą.

"Maria" to powieść,która ukazuje nam codzienne życie Polaków mieszkających na Ziemiach Odzyskanych.Ich smutki i radości,ich wspomnienia z niemieckiej okupacji i dniach spędzonych w ziemiankach oraz leśnych okopach.Powieść ukazuje nam proste życie,zgodne z naturą.Przedstawia ciężką pracę gospodarstwie rolnym i domu na wsi.Codzienne życie wiejskich kobiet w latach 50-tych i 60-tych.Ich poranne wstawanie,oporządzanie zwierząt,przygotowanie posiłku dla całej rodziny czy robienie ubrań na drutach lub ręczne pranie.

Lubię tego typu książki.Pozwalają one poczuć klimat dawnych lat i w dobry sposób oddają ich rzeczywistość.Mam nadzieję,że po tą książkę sięgną nie tylko dorośli,lecz także nastolatkowie.Może po przeczytaniu uświadomią sobie jakim trudem jest rodzicielstwo.Dobrze,że autorka zamieściła na końcu książki po słowie.Dowiadujemy się jak zakończyły się losy bohaterów.W ten sposób wątki zostają zakończone.

Ta książka oprócz dobrze przemyślanej fabuły (autorka przedstawia zdarzenia w sposób jasny i chronologiczny) urzekła mnie swojskim klimatem.Czytając przeniosłam się do małej wioski położonej pośród lasów,łąk i pół.Razem z głównymi bohaterami doświadczałam smutku i radości.Żegnałam świadków wojny.Doświadczyłam nostalgii związanej z przemijaniem i odchodzeniem w inny byt,mam nadzieję,że do lepszego świata.

Moja ocena powieści 8/10 pkt.
wyd: Bellona 2013
stron: 392