środa, 7 czerwca 2017

Czas Skorpiona- Michał Pruski, Zbigniew Żukowski


Paweł Alojzy Tuchlin- niepozorny mężczyzna, nie wyróżniający się niczym. Trochę zamknięty w sobie i małomówny, lecz niezwykle pomocny, dobry dla żony i synka. Jego drugie oblicze jest dużo bardziej mroczne- to seryjny zabójca. Człowiek, który ma na swoim koncie dziewięć zabójstw i kolejnych dziesięć usiłowań pozbawienia życia. Jego nieodłącznym elementem garderoby był młotek, który chował za pasek spodni i w dogodnej dla siebie porze ciężko ranił lub zabijał przypadkowe kobiety.

Niepozorna i dość wiekowa książka " Czas Skorpiona" ukazuję nam mroczną stronę ludzkiej natury. W taki prosty, ludzki sposób przedstawia dzieciństwo mordercy, jego życie późniejsze oraz opisuje zbrodnie, które popełnił, a nawet doszukuje się ich przyczyny.

Paweł Tuchlin podobnie jak Zdzisław Marchwicki został skazany na karę śmierci. W tym przypadku policja znalazła niezbite dowody, które doprowadziły do wydania takiego surowego wyroku.
Jestem niezmiernie zafascynowania postacią tego człowieka, który dla własnej przyjemności ( samogwałtu) przez ponad 8 lat kreślił swą morderczą mapę w województwie gdańskim i na jego obrzeżach.

Książka ukazuje również ogrom pracy jaką wykonała ówczesna policja. Jest również miejscami drastyczna, a sceny mordów kobiet dla przeciętnego człowieka są niewyobrażalnie wstrząsające. Wielokrotnie zastanawiałam się do czego człowiek jest zdolny, aż natrafiłam na ten oto cytat:

" Najbardziej odrażające przykłady okrucieństwa człowieka określamy jako zwierzęce czy bestialskie, sugerując przez użycie tych przymiotników, że zachowanie takie jest charakterystyczne dla zwierząt znajdujących się na niższym aniżeli my poziomie rozwoju. W rzeczywistości jednak skrajnie zwierzęce zachowanie występuje wyłącznie u człowieka; dzikość i okrucieństwo z jakim traktujemy się nawzajem nie mają żadnego odpowiednika w naturze. Jest ponurym faktem, że jesteśmy najokrutniejszym i najbardziej bezlitosnym gatunkiem jaki stąpał po ziemi."

Moja ocena książki to 8.5/10 pkt

środa, 31 maja 2017

"Wampir z Zagłebia"- Przemysław Semczuk


Lata 70 XX wieku to czas, w którym nie było mnie jeszcze na świecie.
Dopiero teraz słyszę na temat niektórych wydarzeń, które w tamtym okresie miały miejsce.
O "Wampirze" z Zagłębia dowiedziałam się przypadkiem i niedawno.
Zaintrygowała mnie owa postać, więc postanowiłam przeczytać coś o niej i wyrobić sobie własną opinię.

Autor w tej książce zakłada domniemaną niewinność skazanego na karę śmierci Z. Marchwickiego.
Ja również podzielam jego zdanie. Obciążające dowody, które w tamtym czasie znalazła na niego milicja, dla mnie są niewystarczające i niezasługujące na to by powiesić człowieka. Kuriozalny jest również cały proces sądowy, który tak dokładnie opisał Przemysław Semczuk.

Tą książkę szczególnie polecam ludziom lubiącym zagłębiać się w polskie zbrodnie okresu powojennego, i ówczesne procesy sądowe (ich przebieg itd).

Skłamię, gdy napiszę, że nie była ciekawa. Owszem, była jednak brakowało mi w niej opisów zbrodni, ich przebiegu, bliższego zagłębienia się w relacje w rodzinie Marchwickich.
Podczas czytania podobało mi się to, że autor cytuje akta sprawy i daje czytelnikowi możliwość pośredniego, osobistego zapoznania się z tą trudną i wielowątkową sprawą. Jako osoba, którą ciekawią seryjni mordercy i ich pobudki oraz motywy zbrodni, jestem mile zaskoczona tą pozycją kryminalną.


piątek, 19 maja 2017

"Mała zagłada" - Anna Janko


"Każdy kraj ma swoje osobne mity. Dlatego historia Europy jest jak puzzle, które do siebie nie pasują.  Bo się te dobra i zła w międzynarodowym dyskursie uzgodnić nie mogą. [...] Jedno jest pewne: nie należy oczekiwać zmian na lepsze, bo coś takiego jak postęp moralny w historii nie istnieje."

"Mała zagłada" powinna być lekturą obowiązkową w szkole średniej. Każdy młody człowiek, bez wyjątku powinien usiąść w ciszy i tą książkę przeczytać. Być może wtedy mielibyśmy prawdziwy, niezakłamany szacunek do polskiej flagi, godła czy walczących na przestrzeni wieków w obronie naszych granic i umierających tylko dlatego, że jest się POLAKIEM.

"Brakuje słów by opisać okrucieństwo oprawcy, brakuje słów by opisać mękę ofiary. Nie udało się to chyba w żadnej z wielkich ksiąg ludzkości. Skoro nie Słowo było pierwsze, to nie ono jest kluczem do tajemnic."

Miliony ofiar, które pochłonęła II woja światowa, to tak naprawdę miliony odrębnych historii ludzkich istnień. Ich dramaty i tragedie. Autorka skupia się na nieszczęściu jej najbliższych. 1 czerwca 1943 roku Niemcy w  ciągu paru godzin do gołej ziemi zniszczyli wioskę Sochy na Zamojszczyźnie. W pogromie mieszkańców zginęli również dziadkowie i wujowie Anny Janko. Cudem ostała się jej matka, wówczas 9- letnia Teresa, oraz jej dwójka młodszego rodzeństwa.

" Bóg też ma swojego wroga, którego być może sam stworzył, walczy z nim i negocjuje na przemian. Może to  z jego powodu zbudował nasz świat, którego używa jak tarczy obronnej. Wszyscy pytają : Unde malum? Skąd zło? A przecież to proste, stąd, że Bóg ma wroga. Najdobitniej to widać, gdy zabija się dziecko. Wagony dzieci. Wtedy już nie ma żadnego wytłumaczenia. Każdy widzi, że to nie może być ludzkie, człowiek sam z siebie nie mógłby tego zrobić. Sam z siebie może to zrobić tylko ktoś o wiele większy".

Książka jest mocna, szczególnie dla matek, gdyż to one posiadają więcej instynktu i potrafią wczuć się w rolę kobiet, które traciły swoich dzieci i mężów w czasie wojny. Do tego autorka zmierza się z jej osobistymi przeżyciami. Jest dzieckiem kobiety, która na wojnie straciła wszystko- matkę i ojca, dom na wsi, dziadków ze strony ojca, miłość i poczucie bezpieczeństwa. Janko opisuje jak to jest być dzieckiem, którego matka żyje w lęku, że wojna w każdej chwili może powrócić, że miewa stany lękowe, jest niestabilna emocjonalnie, a w ciele dorosłej kobiety wciąż tkwi 9- letnia dziewczynka z Zamojszczyzny.

Podoba mi się również to, że autorka nie skupia się na liczbach i statystykach, a na jednostkach. Przytacza historię pojedynczych ludzi, które na dłużej utkwią nam w pamięci niż suche fakty i wyliczenia. Polecam tą książkę wszystkim, którzy mają odwagę zagłębić się w historię pełną okrucieństwa, ludzkiej krzywdy i niesprawiedliwości.

Moja ocena to 10/10 pkt.

niedziela, 14 maja 2017

"We śnie do nieba"- Amanda Eyre Ward




Najbardziej zapadają mi w pamięć książki przedstawiające historie z życia wzięte oraz tragiczność i zmienność ludzkiego losu. W tej powieści mamy trzy kobiety: pierwsza od dzieciństwa była wykorzystywana seksualnie, a jej traumy z dzieciństwa doprowadziły do tego, że zabiła wielu mężczyzn; druga kobieta to wykształcona lekarka zagubiona w życiu, niepotrafiąca okazywać miłości ; trzecia kobieta to młoda wdowa, od pięciu lat opłakująca męża i niepotrafiąca  pogodzić się z jego odejściem. Te trzy kobiety, na pozór całkiem inne łączy jeden element. Jaki? O tym dowiecie się, zgłębiając " We śnie do nieba".

Tej książce brak nic nie wnoszących wywodów, nadmiernego patosu czy przerostu formy nad treścią. W tej dwustu stronicowej książce znajdziemy więcej niż w wielu opasłych tomach. Historia kobiet wywołuje w czytelniku wiele emocji. Zmusza do głębszej refleksji nad życiem i śmiercią, nad tym co ulotne i trwałe, nad miłością i nienawiścią. 

A choć powieść kończy się śmiercią, uznajemy to za "dobre " zakończenie. Dlaczego? O tym i jeszcze więcej właśnie w tej powieści.

Moja ocena 8/10 pkt.

poniedziałek, 8 maja 2017

Cesarzowa nocy. Historia Katarzyny Wielkiej- Ewa Stachniak


Pasjonuje mnie historia, a najbardziej kobiety, które w czasach rządów i twardej ręki mężczyzn wzbiły się na wyżyny swoich możliwości i na zawsze zapisały się na kartach historii. Taką kobietą jest caryca Katarzyna Wielka, która rozdarła naszą polską ziemię na strzępy, pozbyła się niewygodnego męża kochającego ołowiane żołnierzyki i jest znana z wielu miłosnych podbojów.
Zagłębiając się w tą lekturę byłam pewna, że porwie mnie w swoje najgłębsze zakamarki. Niestety, "Cesarzowa Nocy" nie oddała wielkiej osobowości Katarzyny. Była nudniejsza od podręcznika do historii, wszystko zostało opowiedziane po łebkach. Najgorsze dla mnie było to, że narracja była bardzo rwana, autorka wymieszała fakty z życia carycy, których i tak nie było zbyt wiele.

Po przeczytaniu tej książki wiedziałam tyle co na początku: że przyjechała z Niemiec, urodziła następce rosyjskiego trony, którego spłodziła z kochankiem, związała się z wieloma mężczyznami "faworytami" itd. Nie dowiedziałam się czegoś więcej, jakiejś ciekawostki, która na długo zapadłaby mi w pamieć i za to też, mam za złe do autorki powieść, gdyż uważam, że książka musi mieć w sobie "to coś", co zatrzyma czytelnika na dłużej.

Ogólnie rzecz biorąc oceniam książkę "Cesarzowa Nocy" na 5/10 pkt.

wtorek, 18 kwietnia 2017

Żywopłot- Dorin Rabinyan


"Czasami  jestem zazdrosna , gdy myślę o żonie, którą kiedyś będzie miał- mówiłam wpatrzona w kubek kawy , roztargniona, brzmiąc, obco dla samej siebie. - Zazdroszczę kobiecie, z którą ostatecznie będzie Himli, po tym jak jak to wszystko się skończy."

Czy Palestyńczyk i Izraelka , mogą się w sobie zakochać? Oczywiście, że tak.
A czy mogą stworzyć trwały związek, pomiędzy różnic kulturowych i trudnej historii ich państw?

Osobiście nie znam żadnej pary izraelsko-palestyńskiej, jednak obracam się wśród kręgów muzułmańskich i dziękuję autorce tej książki, że przedstawiła Himliego, jako troskliwego i dobrego Araba. Tak często dajemy się zwieść pozorom i każdy muzułmanin staje się dla nas potencjalnym zamachowcem, każdy Rom jest złodziejem, a Żyd kłamcą i lichwiarzem.
Tak często, wierzymy zakłamanej telewizji i osobom, którzy zbijają miliony na toczących się konfliktach na Bliskim i Dalekim Wschodzie.

W tej książce nie znajdziecie tandetnych dialogów z tanich romansideł typu "Kocham, cię mój aniele...", ani erotycznych scen z książek typu "Pięćdziesiąt twarzy Grey'a". Wzruszy was jednak historia miłosna, która od samego początku skazana była na smutek, łzy i rozstanie. Tych dwoje poznało się w multikulturowym świecie i tylko tam, tak naprawdę mogli istnieć jako duet. W ich ojczyźnie skazani byli na samotność...

Jestem poruszona po przeczytaniu tej książki, dała mi ona wiele do myślenia. Po jej przeczytaniu cieszę się, że moje sprawy sercowe są poukładane i mogę kochać mężczyznę, którego dla siebie wybrałam.

Moja ocena tej książki to 9/10 pkt.

piątek, 3 lutego 2017

Głosy Pamano- Jaume Cabre




 " Kiedy człowiek uświadamia sobie, że stracił zaufanie do kogoś, kogo kochał bezwarunkowo,
to tak jakby ta osoba postanowiła umrzeć w twoich ramionach, nie pytając cie o zgodę. "

Cabre Jaume - Głosy Pamano (2014).pdf   Ebook za darmo dostępny tutaj!


 Kataloński pisarz Jaume Cabre tak zafascynował mnie swą opowieścią, że przeczytałam ją dosłownie jednym tchem. Cóż mogę powiedzieć? Ta opasła powieść chyba jak jedna z nielicznych ilustruje nam jak chęć zemsty pochłania człowieczeństwo i zabija nawet największą miłość.

Cała opowieść kręci się wokół bohatera Oriola Fontellesa, przeciętnego nauczyciela, który wraz z żoną przyjechał do małego miasteczka by podjąć pracę. Los płata mu figla i zamiast człowieka, który myślał, że spokojnie ze swoją małżonką będzie wychowywał dziecko mające przyjść na świat staję się bohaterem, a zarazem zdrajcą.

Wielowątkowość w tej książce na samym początku bardzo przeszkadza, jednak z każdą przeczytaną stroną, to właśnie ta mnogość wątków jest tak fascynująca. Kataloński pisarz napisał powieść, która jest niczym mozaika. Każdy element idealnie ze sobą współgra. Nie ma żadnych niejasności i urywających się wątków. Wszystko tworzy harmonię i dzięki temu pochłania czytelnika bez reszty.

Prócz chęci zemsty znajdziemy tutaj miłość tragiczną, zarówno między dwojgiem kochanków jak i miłość pomiędzy matką, a synem, która przynosi więcej szkody niż pożytku.
Jest również poruszona sprawa bogobojności oraz wiary na pozór.

Z całego serca zachęcam do sięgnięcia po tą 656 stronicową powieść,  w której każde zdanie dopracowane jest do perfekcji.

Moja ocena tej książki to 9/10 pkt.

niedziela, 3 lipca 2016

Bagienna niezapominajka- Arael Zurli


Któż z nas nie zna choćby jednego wiersza Marii Pawlikowskiej- Jasnorzewskiej?
Nigdy nie zgłębiałam się w jej biografie (znałam kilka faktów z jej życia i to by było na tyle).
Nie zastanawiałam się jaką była poetką, jaki miała charakter i pasje. 
Dzięki tej lekturze wiem o niej więcej. Poznałam jej zalety i wady, których miała bez liku.

Po lekturze "Bagiennej niezapominajki" wiem, że Jasnorzewska była kobietą mającą fioła na punkcie swojej urody i upływającego czasu, na prawie wszystkich patrzyła z góry, a swoje wiersze pisała nie z pasji,a po to by przyniosły jej finansowe korzyści.

Jej nieznane życie potwierdzone jest zapiskami z prywatnego dziennika poetki, oraz listami do znajomych i rodziny, To właśnie z nich wyłania się obraz kobiety, z którą nie chciałabym mieć do czynienia. Kobiety nie potrafiącej zaparzyć sobie filiżanki kawy, śpiącej w futrze i kochającej nieporządek. Traktującej swych mężów z pogardą. W sumie to nie tylko mężów, krytyczne słowa wypowiadała również na temat swoich najbliższych.

"Okropne, nieludzkie społeczeństwo nasze, czego dowodem, że na trzech moich mężów ani jeden nie jest naprawdę człowiekiem, z którym łatwo by żyć można. Pierwszy, kretyn notoryczny, nieuk i cham. Drugi wariat trochę, zły charakter, egoista sentymentalny,żujący własne paznokcie, nerwus i zarozumialec szewcowaty, średnio porządny w interesach. Trzeci- urok dziecka i zwierzęcia, ale dużo zarozumialstwa, pychy , no i te wybryki niesamowite, gdy staje się dla mnie niebezpieczny od wojny samej".

Ta książka obnaża brutalną prawdę o poetce. Nie słodzi na jej temat, nie ubarwia życia by było fantastyczne i przyjemne dla czytelnika. Mimo, że artystką była genialną, człowiekiem była zepsutym i ciężkim do życia.Miała swoje dziwaczne przekonania, których za nic w w świecie nie można było zmienić. Polecam tą książkę wszystkim tym, którym zależy na poznaniu prawdy na temat życia artystki.

Moja ocena 8/10 pkt.



czwartek, 30 czerwca 2016

Madonna w futrze- Sabahattin Ali


Dla mnie pomyłką jest zdanie na okładce książki " Madonna w futrze to fascynująca historia miłosna..."
Fascynująca historia miłosna to dzieje Tristana i Izoldy, albo Romea i Julii, a nie pana Raifa i Marii.

Młody Turek przyjeżdża do Berlina, sam nie wie po co. Znudziło go życie w rodzinnym miasteczku, znudziło go życie w Stambule.
Jego ojciec śle mu pieniądze, a synuś dnie spędza na rozmyślaniu jakiż on to jest nieszczęśliwy.
Ot tak, wstępuję sobie do muzeum na wystawę obrazów i zakochuje się w autoportrecie.
Przewrotny los stawia na jego drodze kobietę, która uwieczniła się na płótnie.
Czy będą razem?

"Madonna w futrze" mnie niczym konkretnym nie zadziwiła. Zraziła mnie tylko bólem serca głównego bohatera, który według mnie powinien zasiąść na kozetce psychiatrycznej.
Co do głównej bohaterki książki, to jest ona kobietą na pozór twardą, lecz miękką w środku.
Odrzuca mężczyzn, raz twierdzi, że nie kocha, by w przypływie uniesienia wyznać miłość.
Z jej ust wypływa wiele mądrych słów.  Na przykład: 


''Żadna kobieta nigdy nie będzie tak bezsilna i śmieszna,
jak mężczyzna opanowany przez żądze.
Jego niedorzeczna duma zaślepia go na tyle, że oznaki swojej słabości
uznaje za przejaw siły..."

"Każda bliskość jest zwodna. Ludzie są w stanie zbliżyć się do siebie jedynie do pewnej granicy, dorabiając do tego całą filozofię; a gdy przyjdzie dzień, w którym uświadamiają sobie swój błąd,z rozpaczy porzucają wszystko i uciekają."

Główni bohaterowi są dziwni, i przez tą dziwność nad wyraz do siebie pasują.

Reasumując: Jest to książka, która nie urzekła, ani nie zaskoczyła. Mierne 5/10 pkt.




piątek, 23 maja 2014

Lisia dolina- Charlotte Link


PDF DO POBRANIA TUTAJ 
                                                     Link Charlotte - Lisia dolina.pdf

Ryan Lee to kryminalista z bogatą przeszłością w dodatku zadłużony po uszy u niebezpiecznego typka Daymona. Nie wie w jaki sposób oddać dawno temu pożyczone pieniądze. Wpada na plan uprowadzenia bogatej kobiety, a okup jaki dostanie w zamian za jej uwolnienie ma zamiar oddać lichwiarzowi. Mężczyzna porywa z opuszczonego parkingu młodą kobietę. Zamyka ją w trumnie dając jej jedzenie i wodę na parę dni. Wyrusza samochodem by odnaleźć jej męża i wymusić okup. Niestety zostaje zatrzymany przez policję w związku z bójką w barze w której brał udział. Sędzia zatrzymuje go w areszcie,bez możliwości wyjścia za kaucją. Ryan w obawie przed wyższym wyrokiem nie wspomina,że uwięził kobietę,która powoli umiera zakopana żywcem.

Muszę napisać,że ta książka to trzymający w napięciu kryminał od którego ciężko się oderwać. Walorem Lisiej doliny jest mnogość bohaterów i zdarzeń, sprawia to,że czytelnik błądzi trochę we mgle próbując odkryć prawdę.Powieść wciąga już od pierwszych stron i zabiera czytelnika w głąb zbrodni, zbiegów okoliczności i nie trafionych wyborów życiowych. Nakreśleni przez autorkę bohaterowie są bardzo skrajni i wyraziści. Uwikłani w problemy rodzinne i kariery często nie potrafią ułożyć sobie życia z drugą osobą. To kim się stali jest podyktowane losem lub ich nietrafionymi wyborami życiowymi. 

Już na pierwszy rzut oka widać,jak Charlotte Link skrupulatnie zastanowiła się nad fabułą swej powieści. Wszystko jest przemyślane, a mnogie wątki łączą się w przepiękną,aczkolwiek trudną łamigłówkę. Śmiało stwierdzam,że określenie ''królowa niemieckich kryminałów" pasuje do Link idealnie.

Kryminał "Lisia Dolina" dostępny w księgarni Matras.

Moja ocena powieści 10/10 pkt
wyd: Sonia Draga 2013
stron: 488

poniedziałek, 12 maja 2014

Anna Jantar. Bursztynowa dziewczyna- Mariola Pryzwan


Niektóre biografie są nudne jak flaki z olejem. Przepełnione datami i miejscami trudnymi do zapamiętania. Ciężko się to czyta i jeszcze trudniej przyswaja, Biografia Anny Jantar pisana przez Mariolę Pryzwan jest całkowicie odmienna. Główną bohaterkę wspominają osoby z którymi żyła na co dzień i współpracowała. Jest w ich pamięci ciągle żywa i pamiętają o jej zaletach jak i wadach. 

Kim była Anna Jantar chyba nikomu nie muszę przypominać. Chociaż nie dorastałam w latach jej popularności znam na pamięć większość jej piosenek. Moją ulubioną jest Nic nie może wiecznie trwać to jeden z ostatnich jej przebojów. Jego przesłanie jest dość fatalistyczne i za szczęście,które mamy przyjdzie nam odpłacić w przyszłości.

Legenda o Annie Jantar trwa do dziś. Choć piosenkarka zmarła w tragicznych okolicznościach ponad 34 lata temu, wciąż jest obecna w polskiej piosence rozrywkowej. Z biografii Bursztynowa dziewczyna poznajemy Annę Jantar jako uśmiechniętą kobietę,która potrafiła cieszyć się życiem. Dowiadujemy się,że była to utalentowana dziewczyna,która z pomocą swego męża-kompozytora została jedną z największych gwiazd polskiej estrady. Odsłania się przed nami jej obraz kochającej matki i osoby,która nad wszystko ceni wartości rodzinne.

Biografia autorstwa Pani Marioli jest bardzo dobrze dopracowana i zawiera mnóstwo zdjęć Anny Jantar. Ponadto zostały w niej umieszczone prywatne listy piosenkarki,które pisała do męża,córki i mamy będąc za granicą,między innymi w USA.

Polecam tą książkę miłośnikom biografii i osobom lubiącym poznawać prawdziwe życie znanych postaci. 



Moja ocena biografii 9/10 pkt
wyd: Marginesy 2014
stron: 392

niedziela, 11 maja 2014

Zatańcz z mordercą- Marry Higgins Clark


Która dziewczynka nie marzy o tym by być Kopciuszkiem i aby to właśnie w niej zakochał się przystojny i dobry książę? Tańczył z nią aż po świtu na wystawnym balu i podarował w prezencie śliczne pantofelki

Książka Zatańcz z mordercą zawiera w sobie motyw Kopciuszka i Księcia, lecz całkiem w innej odsłonie. Kopciuszkiem jest niewinna kobieta a Księciem psychopata,który zabija ją w szaleńczym amoku. A pantofelek? Oczywiście,że występuje. To ostatnia rzecz jaką ofiara ma na sobie przed śmiercią.

Morderca kochający pantofelki zaczął zabijać przed laty, kiedy został odtrącony w miłości. Teraz szuka swych potencjalnych ofiar za pomocą ogłoszeń towarzyskich. Dwie przyjaciółki Erin i Darcy to kobiety wyzwolone mające dobrą pracę i bogate życie towarzyskie. Pewnego dnia Darcy namawia swą przyjaciółkę by pomogła jej znajomemu producentowi telewizyjnemu przygotowującemu program o kobietach umawiających się na randki w ciemno. Erin zgadza się i rozpoczyna spotkania z mężczyznami. Dla Darcy i Erin kolacje z nieznajomymi to niezobowiązująca zabawa. Wszystko zmienia się kiedy Erin z dnia na dzień znika, a po jakimś czasie policja odnajduje jej zwłoki na molo w Manhattanie.

Marry Higgins Clark znakomicie bawi się z czytelnikiem. Podstawia mu mnóstwo kandydatów na potencjalnego zabójcę. Do samego końca czytelnik nie jest w stanie odgadnąć kto tak naprawdę zabija. Motyw morderstw znamy już po paru stronach, plan działania psychopaty również. Nieodkrytą tajemnicą jest natomiast to,kto za tym wszystkim stoi i czy uda się go złapać zanim ponownie zabije.

Podoba mi się również to,że autorka poprzez swoją powieść ostrzega kobiety przed ogłoszeniami matrymonialnymi pojawiającymi się w prasie i internecie. Pisze wprost,że jest to niebezpieczne bo nigdy nie wiadomo kto i z jakich pobudek chcę się z nami spotkać. Może czuję się samotny lub liczy na niezobowiązujący seks, a może chce nam zrobić krzywdę?

Tą książkę polecam kobietom,które tak jak Darcy i Erin uważają,że randki w ciemno to świetny sposób na spędzenie wolnego czasu. Może po jej przeczytaniu zastanowią się i będą baczniej przyglądać się mężczyznom spotkanym na swej drodze.

Moja ocena powieści 8/10 pkt
wyd: Prószyński i S-ka 1999
stron: 296 

piątek, 9 maja 2014

Rosyjska kochanka- Michelle Wallner


Rosja kojarzy mi się z łagrami, Stalinem, ciągłą kontrolą szarego obywatela oraz z Putinem. Będąc w pobliskiej bibliotece znalazłam na półce książkę pod tytułem Rosyjska kochanka. Nie zastanawiając się zbyt długo postanowiłam że ją przeczytam. Z wielkim entuzjazmem zagłębiłam się w tą powieść, lecz z każdą przeczytaną stroną moja euforia spadała, aż dosięgła bruku.

Akcja powieści to 1978 rok. Wydarzenia dzieją się w Moskwie. Główna bohaterka Anna- malarka pokojowa mieszka z ojcem,mężem i chorowitym synkiem w małej kawalerce. Za sprawą przypadku kobieta podczas prac malarskich poznaje wiceministra do spraw badań naukowych Aleksieja Bulyagkowa z którym zaczyna łączyć ją płomienny romans. Dzięki temu związkowi Anna może skorzystać z wielu przywilejów na które nie było jej wcześniej stać. Po pewnym czasie Anna spostrzega, że o jej związku z państwową osobą wie KGB. Kobieta szantażem zostaje nakłoniona do współpracy z rosyjskimi służbami bezpieczeństwa. Jej zadaniem jest pisanie raportów i zdobywanie jak najwięcej informacji o swoim kochanku tak aby nic nie podejrzewał.

Pomysł na fabułę jest czy był bardzo interesujący, jednak zrealizowanie go wyszło dużo gorzej. Austriacki pisarz w ogóle nie oddaje atmosfery Moskwy w latach 80- tych (głodu,napięć społecznych,nieprzewidywalnego jutra). Główni bohaterzy są dla mnie tacy nijacy i czytając tą powieść nie przeżywałam z nimi ich wzlotów,upadków i przygód. Śmiało mogę stwierdzić,że poniekąd byli mi oni obojętni. W tej książce nie wyczułam napięcia z powodu ciągłych kontroli zwykłego obywatela przez służby bezpieczeństwa. Całość jest napisana poprawnie i tylko tyle. Gdybym miała tej książce wystawić szkolną ocenę była by to dostateczna trója.

Moja ocena powieści 3/10 pkt
wyd: Albatros 2011
stron: 400



czwartek, 8 maja 2014

''Sobowtór"- Tess Gerritsen


Po dłuższej nieobecn/ości na blogu związanej z długotrwałą naprawą mojego laptopa wracam do Was z naręczem przeczytanych książek. Jedną z nich jest powieść kryminalna Sobowtór.

Akcja powieści Sobowtór nie zaczyna się zbyt skomplikowanie...

          Po podróży służbowej patolog sądowy Maura Isles wraca do domu przed którym zastaje policyjne radiowozy. Przed jej drzwiami znaleziono zwłoki młodej kobiety, która jest bliźniaczo do niej podobna. Po paru dniach i precyzyjnych badaniach DNA okazuje się,że tajemnicza kobieta to siostra Maury, która tak jak ona została w dzieciństwie adoptowana. Śledztwo w sprawie zamordowanej denatki prowadzi detektyw Jane Rizzoli wraz z zespołem. Jej zadaniem jest znalezienie mordercy i odkrycie motywów jego zbrodni. Maura natomiast postanawia odkryć kim są jej biologiczni rodzice, dlaczego została oddana do adopcji i dlaczego jej siostra została zabita tuż przed drzwiami jej domu.

Już po raz kolejny nie zawiodłam się czytając powieść T.Gerristsen. Sama historia jest przejrzyście napisana,a zakończenie bardzo zaskakuje. Ogólnie rzecz biorąc podczas czytania nie natrafiłam na żadne nieścisłości czy niedomówienia.  Historia zaczyna i kończy się ciekawie.  Nie brak w niej momentów pełnych napięć.  Akcja toczy się dobrym tempem i porywa czytającego. Obraz postaci i zdarzeń przedstawiony przez autorkę jest wyrazisty, wiarygodny i co najważniejsze nie przerysowany.

Coś czuję, że ta książka przypadnie do gustu każdemu czytelnikowi, który lubi zagłębić się w świecie zbrodni.



Moja ocena powieści 9/10 pkt
wyd: Albatros
stron: 400


poniedziałek, 10 marca 2014

Przerwane milczenie - Charlotte Link


Niemiecka Królowa Kryminałów po raz kolejny w pozytywny sposób dała radę mnie zaskoczyć.

Kilka słów o fabule...

Grupka przyjaciół z dzieciństwa od lat spędza ze sobą urlop w spokojnej angielskiej posiadłości Stanbury. Pod pozorem szczęśliwej przyjaźni kryje się jednak zazdrość, obłuda i kłamstwo. Do tego dochodzi jeszcze przemoc domowa,długi i tajemnica z przeszłości. Taka mieszanka doprowadza do eskalacji wielkiej przemocy i krwawego mordu. Spośród 9 osób przebywających na urlopie w sielankowym domu pośród drzew i kwiatów z życiem uchodzą 4 osoby.Pozostali zostają bestialsko zamordowani za pomocą noża do ryb.

Pierwsza część książki to portret psychologiczny każdego z głównych bohaterów, a jest tych bohaterów aż dziesięciu ( Aleksander z drugą żoną i córką, Patricia wraz z mężem Leonem i dwójką dzieci, psycholog Tim oraz jego żona cierpiąca na depresję,oraz tajemniczy Philip Bowen,który uważa się za krewnego bogatej właścicielki Stanbury-Patricii).

Każda z nakreślonych przez C.Link postaci jest wyjątkowa i nie do zastąpienia.Ma wady,zalety,mocne i słabe strony.Poznając je z strony na stronę wiemy co nimi kieruje i jakie jest ich wnętrze. Wątek kryminalny stoi jakby na drugim miejscu i łączy się z psychiką głównych bohaterów,oraz z wydarzeniami z ich życia. 
Czasem kat może być ofiarą. Ta książka znakomicie to ukazuje. Pokazuje także,że ludzka cierpliwość może się kiedyś skończyć.Człowiek pod wpływem impulsu,może stracić cierpliwość i w szale i gniewie zabić z zimną krwią.

Zło to nie tylko morderstwo czy przemoc fizyczna. Zło to również manipulacja psychiką drugiej osoby,jej ciągle zastraszanie i upokarzanie. Maltretowanie psychiczne słabszych od siebie to zjawisko,które doprowadza czasami do wielkiego,niekontrolowanego wybuchu i właśnie to mistrzowsko ukazała w swej książce niemiecka pisarka.

Jak potężna może być zmowa milczenia? Kto okaże się zabójcą,a kto ofiarą? Czy życie ocalałych z masakry w Stanbury przyjaciół jest ciągle zagrożone?



Zachęcam do lektury.

Moja ocena powieści 7/10 pkt




piątek, 7 marca 2014

Pierwsza wyprawa-Nepal- Kinga Choszcz


Ciężko mi się czyta wspomnienia z podróży kobiety,której już między nami nie ma. Zapiski kobiety,która zostawiła wszystko za sobą i wyruszyła w nieznane autostopem. Przemierzyła wiele kilometrów by dotrzeć do Nepalu i spełniła swoje najskrytsze i trochę zwariowane marzenie.

Książka została wydana jako trzecia z kolei,lecz zawiera zapiski z pierwszej podróży znanej później podróżniczki Kingi Choszcz.Ten dziennik młoda kobieta pisała na bieżąco,z dnia na dzień,w różnych miejscach i warunkach. Zapiski są bardzo autentyczne i pełne emocji. Nie są autoryzowane więc dokładnie wiemy co w danym momencie odczuwała autorka tych notatek.Jej podróż jest fascynującym wydarzeniem zarówno dla niej jak i dla czytelnika. Nie mogłam nadziwić się jak młoda kobieta w 1995 roku potrafiła zatrzymać tira i poprosić kierowcę o podwiezienie.Potrafiła przejechać całą Turcję z kierowcami ciężarówek i nic się jej nie stało. Uważam,że była niezwykłą szczęściarą i spotkała na swej drodze ludzi uczciwych i o dobrych sercach,którzy bezinteresownie podali jej pomocną dłoń.Osobiście nie odważyłabym się na coś takiego.

Dla mnie wadą tej książki jest to,że więcej w niej zapisków z Indii niż z Nepalu. Nepal przedstawiony jest na kilku stronach, a ta kraina jest tak niesamowita i egzotyczna dla Polaków,że powinno się o niej napisać nieco dłużej.
Ponadto autorka pędzi przez całą książkę z miejsca na miejsce i opisuje swą podróż szybko a czasami wręcz chaotycznie.Brak mi także głębokiego zanurzenia się w kulturę i obyczaje krajów,które Pani Kinga odwiedziła. Życie codzienne opisane jest pobieżnie,święta również. Najwięcej czytamy o sposobie podróżowania autorki oraz o osobach,które spotkała na swej drodze.
Mimo to warto było poświęcić czas na papierową wędrówkę z Polski do Nepalu i Was też zachęcam.



Moja ocena książki 6/10 pkt



wtorek, 4 marca 2014

Kolory tamtego lata- Richard Paul Evans


Po przeczytaniu drugiej powieści Richarda Paula Evansa utwierdzam się w przekonaniu,że literatura tego Pana w ogóle mi nie odpowiada.

Fabuła tej powieści jest banalnie prosta. 
Ona nieszczęśliwa mężatka. On samotny,lecz równie nieszczęśliwy jak ona. Spotykają się, poznają i zakochują. Na przeszkodzie stoi jej zazdrosny mąż i wyrzuty sumienia. Jednak po wielu westchnieniach i wylanych łzach kochankowie mogą być razem....na zawsze.

Książka już wcześniej była wydana pod tytułem Ostatnia obietnica,jednakże książki tego autora w Polsce są dość poczytne i wydawnictwo Znak wydało ją ponownie,tym razem pod zmienionym tytułem całkowicie nie pasującym do treści. Po co to było? Nie wiem.Chyba tylko po to,żeby nabrać czytelnika.

Nie wiem także dlaczego każda książka Evansa od zaraz uważana jest za wielki bestseller i sprzedaje się w milionach egzemplarzy? Nie wiem również dlaczego Polki czytają z zachwytem te jego romansidła? Jest przecież tyle dobrych powieści z motywem miłości w tle,które niekoniecznie zalatują tanim harlequinem? Te jego książki nie są najwyższych lotów, są mało dopracowane i przemyślane. Autor umila nam czas banalnymi historiami,które ponoć zdarzyły się naprawdę. Historię oczywiście muszą kończyć się szczęśliwie, bo happy end to najbardziej wyczekiwany moment przez większość czytelniczek.

Ani język, ani styl nie olśnił mnie i nie zachwycił. Evans opisuję historię miłosną bez jakichkolwiek uczuć, w sposób oklepany i suchy. Może sam nie doświadczył miłości,a ,może traktuje pisanie trochę po macoszemu- szybko napisać i jeszcze szybciej wydać? 

Większa połowa książki nudna jak flaki z olejem. Akcja się ciągnie i końca jej nie widać. Troszkę na końcu zaczyna się robić gorąco,jednak całą atmosferę psuje to wymuszone na siłę zakończenie.

Ja osobiście książki NIE POLECAM, ale i NIE NAMAWIAM do jej nieprzeczytania. To od Was zależy jak i z czym w ręku spędzicie swój czas. Mój czas na czytanie Evansa dobiegł końca. Ufffff.........

Moja ocena książki 1/10 pkt



poniedziałek, 3 marca 2014

Nasze szczęśliwe dni- Julie Kibler



Nie zawsze miłość touczucie przepełniające ludzkie serce szczęściem. Czasem świat w jakim żyjemy oraz okoliczności doprowadzają do tego,że uczucie łączące dwa serca nie może być pielęgnowane.
Historię miłosną,która niekoniecznie kończy się małżeństwem i gromadką prześlicznych dzieci opowiada amerykańska pisarka i redaktorka Julie Kibler.
Julie zabiera czytelnika do amerykańskiego świata pełnego rasizmu i uprzedzeń dotyczących koloru skóry oraz pochodzenia. Właśnie tam rodzi się zakazana miłość pomiędzy białą Isabelle, a czarnym Robertem- synem służącej.

Motyw miłości przedstawiony w powieści Nasze szczęśliwe dni opisany jest w sposób bardzo uczuciowy. Historia zauroczenia pomiędzy Isabelle a Robertem nakreślona jest z perspektywy czasu,zmienia się w ciągu lat,dojrzewa i nie daje o sobie zapomnieć.

To książka nie jest tylko o uczuciu lecz także o uprzedzeniach rasowych. Biali przez wiele wieków uważali osoby czarne za kogoś niższej kategorii. Kogoś gorszego i nie zasługującego na szacunek. O dziwo takie poglądy są nadal aktualne. Ile razy można usłyszeć,że Europa jest dla białych!. Takie uprzedzenia złamały i łamią życie wielu ludzi.To naprawdę smutne.
Isabelle jako jedna z niewielu pokochała inność swojego ukochanego. Zaakceptowała jego wygląd i pochodzenie. Niestety rodzina tego nie mogła zrozumieć i zabrała jej szczęście,tłumacząc się że robią to dla jej dobra. W latach w których dorastała nikt nie chciał jej pomóc. Mam nadzieję,że dziś było by jej łatwiej.

Książkę czyta się naprawdę przyjemnie między innymi dzięki retrospekcjom i wspomnieniom przepełnionych bólem i tęsknotą. Do przeczytania zachęca fabuła,a także opinie innych czytelników,które w większości są pozytywne.

Moja ocena powieści 8/10 pkt
wyd: Literanova 2013
stron: 448


czwartek, 27 lutego 2014

Obiecaj mi- Richard Paul Evans


Początek dobry,a koniec żałosny. To co zapowiadało się być dobrą powieścią obyczajową zamieniło się w książkę z elementami nie z tego świata.

Beth żyła sobie w świecie pełnym miłości i szczęścia. Do czasu. Któregoś pięknego dnia zachorowała jej sześcioletnia córka,a mężczyzna jej życia okazał się podłym draniem,zdradzającym ją przy każdej nadarzającej się okazji. Kobieta przekonała się,że życie to nie zawsze bajka z dobrym zakończeniem,a nieszczęście dopada każdego.
Kiedy położenie Beth było naprawdę złe na jej drodze pojawił się Matthew-tak niespodziewanie i bez zaproszenia podał jej pomocną dłoń i osuszył jej łzy. Kobieta zakochała się w pięknym nieznajomym,powierzyła mu swoje sekrety i finanse. Zaufała. Czy dobrze zrobiła?

Kole mnie w oczy nieprawdopodobieństwo zdarzeń opisanych w tej książce. Bzdura bzdurę pogania.

Uwaga spoiler- czytacie na własne ryzyko.

Bzdura nr 1- Beth zakochała się w mężu córki,który przeniósł się w czasie z roku 2008 do roku 1989.
Bzdura nr 2- Beth (którą mąż oszukiwał przez lata) zawierzyła mężczyźnie chociaż nie wiedziała gdzie mieszka, jak się nazywa,za co się utrzymuje itd.
Bzdura nr 3- Wszystko wiedzący Matthew ma tak doskonałą pamięć,że potrafi pamiętać wyniki meczów, rozgrywek sportowych i innych zawodów sprzed prawie 20 lat.
Bzdura nr 4- Dorosła córka Beth po tym jak Matthew przeniósł się w czasie cudem została wyleczona z chłoniaka i zaszła w ciąże.
Bzdura nr 5- Beth zostaje wielką milionerką i nikogo nie dziwi,że kobieta całe życie pracująca w pralni zarabia miliony na zakładach.
Bzdura nr 5- Szczęśliwe zakończenie gdzie stara Beth i młody Matthew przytulają się ze sobą i postanawiają z całą rodziną odbyć podróż po Włoszech..

Tych bzdur jest jeszcze więcej,ja tylko przybliżyłam te najbardziej widoczne. Długo po przeczytaniu powieści zastanawiałam się jak można tak spaprać fabułę powieści.Brawo Panie Richardzie.



Moja ocena powieści 1/10 pkt
wyd: Literanova 2011
stron: 297

poniedziałek, 24 lutego 2014

Ostatni szczegół- Harlan Coben


Myron Bolitar-główny bohater książek Cobena po ciężkich osobistych przeżyciach ucieka na Karaiby i odcina się od całego świata. Mężczyzna nie cieszy się długim wypoczynkiem. Odwiedza go jego znajomy Win,który informuje go,że najlepsza przyjaciółka Myrona i współwłaścicielka ich firmy została aresztowana za zabójstwo znanego bejsbolisty Clu Haida. W domu ofiary znaleziono jej włosy łonowe, w aucie krew i dane DNA zamordowanego, a w firmie tą samą broń,którą użył zabójca.Myron za wszelką cenę nie chcę uwierzyć w to,że Esperanza mogłaby kogoś pozbawić życia. Postanawia oczyścić ją z zarzutów i za wszelką cenę wydostać ją z aresztu.

Wszystkie wartości tego świata nie są warte dobrej przyjaźni- Voltaire

Dla mnie powyższy cytat jest puentą tej książki. Myron Bolitar to wielki szczęściarz bo ma dwoje wspaniałych przyjaciół. Udowadnia także,że przyjaźń damsko-męska może być piękną więzią,bez podtekstu seksualnego. Jego intencje wobec Esperanzy są czyste,wręcz braterskie. Kiedy dowiaduje się,że przyjaciółka ma problemy bez wahania zapomina o całym świecie i z całych sił stara się udowodnić jej niewinność. To zadanie wcale nie jest łatwe. Dowody nie kłamią i bardzo mocno obciążają kobietę. Czy Myronowi uda się odkryć prawdę? Kto zabił bejsbolistę i w jaki sposób morderstwo łączy się z wydarzeniami sprzed kilkunastu laty?

Starsze książki Harlana czytam z przyjemnością. Te nowsze już nie. Z każdą kolejną nową powieścią Coben mnie nudzi i nie zaskakuje. Ta zaintrygowała mnie swoją fabułą i pozytywnie zaskoczyła zakończeniem. Do samego końca nie mogłam odgadnąć motywu zabójstwa sportowca. To rzadkość,gdyż wiele książek jest mocno przewidująca i po kilkuset stronach jesteśmy pewni co będzie dalej.

I jeszcze na koniec- duet Win i Myron jest najlepszy:-)



Moja ocena powieści 7/10 pkt
wyd: Albatros
stron: 400