sobota, 21 września 2013

''Kolor bursztynu"-Hanna Cygler


Kiedy nadchodzi jesień od razu pogarsza mi się nastrój.Czuję się o wiele lepiej gdy mam przy sobie jakąś dobrą powieść.Właśnie taką powieść znalazłam.Jest nią książka Hanny Cygler "Kolor bursztynu".

Główna bohaterka to poznanianka Aniela Lisiecka.Od małego była ona nieśmiałą szarą myszką, chodzącą w dużych okularach.Urodziła się jako wcześniak i pogrobowiec,od zawsze mieszkała z nadopiekuńczą babcią ponieważ jej młoda matka podróżowała po świecie zmieniając przy tym mężczyzn jak rękawiczki.
Aniela po ukończeniu liceum na dyskotece poznała swego przyszłego męża.Szybko zaszła w ciąże a po roku znowu została mamą,Jej małżeństwo się rozpadło.Ona sama została obarczona obowiązkiem utrzymywania rodziny.Mąż umył ręce i wyjechał na stałe do Ameryki.Z pomocą przyjaciół kobieta znalazła pracę jako asystentka artysty złotnika.Mimo dużej różnicy wieku zakochała się ona w swoim starszym szefie.Niestety Wiktor, bo o nim mowa umiarł w niepokojących okolicznościach.Wszystko wskazywało na samobójstwo z powodu braku pieniędzy i uzależnienia od hazardu,jednak Aniela uważa inaczej.Po śmierci kochanego mężczyzny Nela zatrudniła się jako salowa w regionalnym muzeum.Dzięki tej pracy znajduje lekką stabilizację życiową.Nie na długo.Spotyka bowiem mężczyznę,którego uważa za morderce Wiktora.Postanawia,że za wszelką cenę dowie się prawdy na temat śmierci swego ukochanego.W jakie tarapaty ją to wplącze?Czy posunie się do wszystkiego by dowiedzieć się jak było naprawdę?

Aniela to kobieta która nie ma w życiu lekko.Podoba mi się jednak jej zachowanie.Jest pozytywnie uparta i dąży do tego, aby jej życie stało się lepsze (zarówno pod względem finansowym jak i w sferze uczuciowej).Chociaż boryka się z wieloma problemami ciągle ma nadzieję na lepsze jutro.Jest wytrwała i chcę znaleźć szczęście.

Hanna Cygler to pisarka o lekkim i zabawnym piórzeJej powieść bardzo szybko porwała mnie w swoje sieci.Przy czytaniu zapomniałam o tym co się dzieje w rzeczywistości.Widziałam tylko siebie i bohaterów książki.Dodatkowo ta powieść jest pełna zwrotów akcji,które często doprowadzały do palpitacji mego serca.W jednej chwili byłam czegoś pewna,a po paru stronach autorka całkowicie zmieniła moje wyobrażenia na temat danej postaci.

Dodatkowo Pani Hanna utwierdziła mnie w przekonaniu,że nie można skreślać kogoś z powodu podejrzeń czy plotek.Należy najpierw zweryfikować to co wiemy i czego nie jesteśmy pewni,a później wyrobić sobie swoje własne zdanie.Często ludzie których uważamy za złych są w głębi serca dobrzy,a Ci co przed światem pokazują swe wielkie i dobre serce mogą być zwykłymi oszustami.

"Kolor bursztynu" przenosi nas także w świat artystów,którzy z pasją i z sercem tworzą swą unikalną biżuterię.Ich wyroby są cenione na całym świecie,a bursztyn jakim się posługują nazywany jest na świecie "złotem Bałtyku".Dobrze,że autorka podkreśla nasze polskie wyroby złotnicze,które są chwalone za polskimi granicami.

W tej powieści nie znalazłam zbyt wiele wad.Może na samym początku akcja była zbyt powolna,ale już po parudziesięciu stronach mocno zaczęła się rozkręcać.Choć uważam główną bohaterkę za odważną,współczesną kobietę odnoszę wrażenie,że kiedy poprawił się jej status majątkowy zaczęła ona być trochę zbyt napuszona i zmieniła się w kogoś innego.Wydaje mi się także,że za mało czasu poświeciła dzieciom.Ciągle jakie wyjazdy,zabawy towarzyskie w gronie nowych znajomych czy śledzenie podejrzanego mężczyzny.Jej ukochana dwójka jeszcze małych dzieci mnóstwo czasu spędziła na koloniach i w domach przyjaciół Anieli.Tak jakby mama chciała kupić ich szczęście i miłość wyłącznie za pieniądze.

Moja ocena powieści 9/10 pkt.
wyd:Rebis 2013
stron:314