poniedziałek, 29 lipca 2013

''Widzę śmierć''- Krzysztof Kąkolewski


Takiej dziwnej,nudnej oraz głupiej książki dawno nie czytałam.Sam tytuł mnie odstraszył,ale pomyślałam sobie - czemu nie mam przeczytać.książka cienka,raptem 180 stron,a w dodatku pisze,że to kryminał.I przeczytałam,w niecałe dwie godziny,szkoda było nawet tych dwóch godzin,bo w tym czasie mogłam zrobić coś pożytecznego,no cóż czas to pieniądz czyli ja właśnie przepuściłam dwie cenne godziny.

Zuzia to samotna kobieta-nauczycielka języka angielskiego.Odizolowana od świata ekscentryczka,zamknięta w czterech ścianach i odwiecznie kłócąca się z sąsiadami.Jej jedyną przyjaciółką jest Marianna,obecnie dziewczyna starszego i bogatego biznesmena.Marianna wpada do niej z wizytą i skłania Zuzę do podjęcia się ogłoszenia w gazecie-ma pełnić rolę świadka w sprawie wypadku samochodowego,którego jednak nie widziała.Kobieta za namową zgadza się i w zamian za zeznania dostaje pokaźną sumę pieniędzy,nie wie jednak w jakie kłopoty się pakuje.

Nie podobają mi sie w tej książce dialogi,postacie są oderwane od rzeczywistości,rozmawiają one o "czymś", a tak na prawdę o niczym.Ksiażka się bardzo dłuży,choć jest krótka.Nie wiem co autor miał na myśli pisząc,że jest to kryminał nawet to "coś" nie leżało przy kryminałach.Im bardziej powieść zmierzała ku końcowi tym bardziej stawała się dziwniejsza i nierealna.

Tym bardziej nie wiem dlaczego wydawcy mamią czytelnika "mroczny kryminał mistrza reportażu".Z całym szacunkiem Pan Krzysztof może i mistrzem reportażu jest,ale mrocznego kryminału nie napisał, o nie! Szkoda,że nie każdy czytelnik przesiaduje całymi dniami w księgarni by wybrać książkę w której gustuje.Najczęściej jest tak,że popatrzy na okładkę i tytuł i kupuje 'kota w worku",a takim kotem jest właśnie ten niby kryminał.

Moja ocena książki 1/10 pkt.
wyd: Zysk i S-ka  2011
stron:182