piątek, 19 lipca 2013

"Zanim spłonę''-Gaute Heivoll


Małe norweskie miasteczko Finsland, w 1978 roku dochodzi w nim do serii tajemniczych pożarów.Wkrótce okazuje się że to nie zwykłe pożary lecz podpalenia a w okolicy grasuje bezwzględny podpalacz.Lokalna społeczność musi zmierzyć się z narastającą paniką oraz wewnętrznymi problemami.Kim jest podpalacz i jakimi motywami się kieruję?
Minusem tej książki jest to,że od samego początku można zgadnąć kto jest podpalaczem.Oprócz tego wątku autor opisuje swoje przeżycia życiowe (chrzciny,życie w małym miasteczku oraz chorobę i śmierć ojca).Niektóre te wstawki o autorze lekko mnie nudziły i przeskakiwałam do kolejnego rozdziału.Sama historia podpaleń jest ciekawa,lecz sposób napisania jest lekko nużący.
Opis na książce "Wybitna książka norweska,którą można czytać jako thriller [...]" też w stuprocentach nie jest prawdziwa.Wydaje mi się,że to chwyt mający przyciągnąć klienta,gdyż sama w sobie książka niewiele ma z thrillera.Książkę jednak polecam nie zależnie od tego czy mi się podobała czy nie.Warto przeczytać ją ze względu na to,że zagłębia się w psychike podpalacza który działa pod wpływem szaleństwa.
Moja ocena książki to 7/10 pkt. (dobrze opowiedziana historia podpaleń i zachowania mieszkańców).
Wyd.Świat Książki
stron: 255